Moje mleko dzis jak śmietana. Ponad 4h pospaly na nim
GAWIT - jak zwał tak zwał, moze baby moze blues, a moze i nie. Na pewno porod to przeżycie i na pewno hormony teraz maja własne intenstywne zycie.
Moze Kornelia tez bardzo to wszystko przeżywa. Czytałam, ze tak moze byc. Mój synek miał pierwsze dni po powrocie do domu takie, ze sie nie dał odłożyć z rąk, a najlepiej to z piersia w buzi spać 24/7. W pierwszym tygodniu zycia dostał smoczek, bo inaczej bym oszalała.
Takze moze chodzi jej o jedzenie, a moze o Twoja bliskośc i ciepło. W końcu bylyscie razem 9 miesięcy. I pilnuj by nie wpaść w błędne koło - bo zbyt duzo jedzenia to bedzie bol brzucha i płacz, ktory ukoi oczywiscie jedzenie i ssanie i koło sie zamyka.
Oby do domu!
Ja po cc miałam dzieci w inkubatorach, ale wiele razy myślałam o tym, jakim cudem miałabym sie teraz nimi zajac, zwłaszcza sama i zwłaszcza w warunkach wielu szpitali. Nie żałuj sobie płaczu czy żali jakby co. Wszystko sie powoli pouklada.
MAGDA - kiedys moze wyjada na studia do innego miasta, to wtedy odpoczne
