Witam. Wczoraj znów męczyłam się z zastojem pokarmu. Ostatnio jak mnie dopadło(tydzień temu) pomógł gorący prysznic i termofor. Tym razem dzwoniłam do położnej,bo to nie pomagało. Do tego dostałam temeratury. Dziś już jest lepiej,ale poważnie zastanawiam się nad przejściem na mm. Mała wisi cały dzień na piersi,ulewa jej się a jeszcze by chciała.Do tego budzi się co chwilę. Na mm pomimo,że wypiła dziś 30ml a dopiła z piersi śpi od 15. Miałam plan karmić jak Agatkę,ale to jest chyba ponad moje siły. Nie mam czasu na cycowanie cały dzień,tym bardziej,że za tydzień szkoła. Wiem,że każda kropla maminego mleka jest cenna, ale patrząc na moje niespokojne dziecko ciągle głodne zastanawiam się czy to ma sens.