• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpniówki 2014

Witam poniedzialkowo, ja juz spac nie moge, za niedlugo trzeba isc sie ogarnac i do pracy... o 10.40 mam wiyte u endokrynologa, pewnie jak zwykle bedzie opoznienie a ja w gabinecie spedze zaledwie niecle 5 minut,no ale coz isc musze. Juz nie moge sie doczekac czwartkowego usg. Oj dziewczyny jak ja wam zazdroszcze braku wwymiotow i mdlosci ja od 7 tygodni praktycznie dzien w dzien wymiotuje, dni przerwy moglabym zliczyc na palcach u rak.
 
reklama
Dzien dobry wszystkim,
wiosna chyba bedzie :happy2: wczoraj +17 tylko ze pada. Czytam i czytam, bo jeden dzien nieobecnosci i setki postow do przeczytania, ale to dobrze, bo to znaczy ze forum nie umiera jak wiele innych.

Mdlosci w pierwszej i drugiej nie mialm, teraz to okropnie, jak tylko zaczynam jesc to sie zaczyna. jedynie jak pozno pozno wieczorem cos zjem to nic mi nie jest.:szok: w zwiazku z tym +1kg a to dopiero 9ty tydzien, no wczoraj to walczylam ze soba zeby nie wywlec sie z lozka o polnocy. zasnelam glodna:-D
 
Ja w sumie wymiotuje od dnia punkcji 19 listopada, od poczatku grudnia to juz raczej codzienne wymioty, do tej pory mam -1.5kg w porywach -2kg... za to brzuchol rosnie w zastraszajacym tempie. U nas tez w miare cieplo bo cos okolo 10 stopni chyba. Ja juz niestety mecze sie w pracy i sama nie wiem od czego tu zaczac.
 
Zaraz chyba oszaleje.. od 40 minut próbuję się dodzwonić żeby zapytać o to usg a tam nikt nie odbiera.

U nas o nocy leje i leje..taka mamy zimę:)
Nie obraziłabym się gdyby już przyszła prawdziwa wiosna.
 
Da się ?? Da się!!
Dodzwoniłam się i idę jutro:):) na 18:30. Nawet była możliwość żeby iść w środę też,ale bardziej odpowiadała mi godzina z jutra bo pojedziemy z M razem. I nawet jeśli skierowanie nie będzie wprowadzone to mam powiedzieć,że była awaria systemu w piątek i dlatego nie ma nic wprowadzonego.
 
:-) Ojaka super wiadomość :-) ja teraz czekam na 7 lutego na usg genetyczne :-)
Dziś się popłakałam strasznie z zupełnie głupiego powodu i nafukalam na męża... hormony :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry