Fiuufiuu - smacznego, odważny zestaw ;-)
A ja mam wieczorna porcje mdłości. I tak bardzo nie chciałabym oglądać jeszcze raz swojej kolacji...
Jest juz duzo lepiej niz było, ale kurcze rozpuscilam sie i chciałabym by juz było super i to cały czas :-)
Dzis mieliśmy pierwszy pokaz bunto-histerii mojego pierworodnego.
Aż mi sie go po jakimś czasie zal zrobiło, tak sie zapetlil w tym swoim nieszczęściu. Slodziaki te dzieciaki :-)
Musze go pochwalić, ze bardzo ładnie sie mną zajmuje jak mam gorsze chwile, wytrenowal sie w 1 trym. Przynosi wode, podaje do picia, karmi owocami i warzywami, które dostanie od babci, 'poprawia' poduszkę. Moj bohater :-)