Atkaaa ja też brałabym większe. może to w Gdańsku nie będzie złą opcją. Jeszcze jak tam mieszkałam to Gdańsk cały czas się "poszerzał". Ciągle budują nowiutkie, zamknięte osiedla. Fakt jest taki, że trójmiasto jeśli chodzi o zakup mieszkania to straszne obciążenie...Kolega właśnie kupił w Gdańsku mieszkanie, ale nie nowe i też mają kredyt na 30 lat, rata około 1.800,00...Bleh
A co do bliskości plaży - mieszkałam tam w różnych dzielnicach i też na początku myślałam, że jak blisko plaży to ciągle tam będę. Życie codzienne mocno to zweryfikowało

Powiem więcej - częściej byłam na plaży mieszkając w dzielnicy na drugim końcu miasta
Ja też mam wizytę 12.03. Poprzednia była 12.02 - i tak mam co miesiąc. Nie zamierzam szaleć, troche zdrowego rozsądku trzeba zachować

Wydaje mi się, że co miesiąc to i tak jest często, zwłaszcza, że zawsze mam wtedy "podglądanie". Oczywiście też nie czuję ruchów i odmierzam czas do wizyty, ale czekam cierpliwie
Ja dziś znowu trochę pomyłam podłogi, jakieś pranie. Oj mam znacznie więcej energii niż przez pierwszy czas...
Na rower też chętnie bym wsiadła, ale dla mnie jest na to trochę za zimno i do tego mam rower z nisko położoną kierownicą - chyba by mi plecy odpadły

No i nie wiem, czy przy tym nisko położonym łożysku to tak można. Cały czas też myślę o basenie, ale na taki zdrowszy bez chloru kosztuje kupę kasy a do tego nie mam z kim iść :/
Zauważyłam, że większość z nas teraz kupuje domy, mieszkania, zamienia na inne, remontuje

Bardzo fajny czas.