reklama

Sierpniówki 2014

angie tak przwaznie jest,ze jak sie o czyms ciagle mysli to potem to sie sni.

hahah,,erotico''long time ego u mnie goscily jak narazie to takie nieciekawe .
czym wy sluchacie bicia serduszka?
 
reklama
Angie - przez to ciągłe zamartwianie się głupoty nam się śnią , w rezultacie jeszcze bardziej się martwimy , kochana po wizycie takie super wieści , wszystko jest dobrze , nie ma opcji by było inaczej , także nie martwimy się tylko cieszymy :tak:
 
Co do mieszkan- te ceny sa kosmicznie. Na pewno nie moglibysmy sobie pozwolic na rate 1800 zl, a gdzie oplaty i inne rzeczy :o. Za jakies 250 tys.to w moich stronach juz domy chodza i jakbym miala dac 440 tys.za mieszkanie nawet i w samym centrum- wole domek. Ale w sumie jak kogos stac, to czemu nie. Co do chrzestnych, to u nas tez bedzie problem. Tzn z chrzestna nie, bo moj ma siostre, ale co do chrzestnego- ja nie mam rodzenstwa, z zadnym z kuzynem nie mamy jakiegoś wielkiego kontaktu, a szwagier meza jest juz chrzestnym u malej. Ze znajomych to tez jakos nie chcialabym brac, no i nie ma za bardzo kogo.
 
mi też się marzy domek... piękny ogródek... piwnica ziemianka... wedzarka... drzewa i krzewy owocowe... no nie tracę nadziei ale realnie to bardzo bardzo trudne...
 
asiołek oj my mamy domek i szczerze nie zamieniłabym go na nic innego! ale nakłady finansowe wymagają od nas wielu wyrzeczeń :-( teraz wymieniliśmy dach na który mamy kredyt na 10 lat :-( czasami zazdrszczę że w bloku nie trzeba nic robić typu wymiana dachu czy remont pieca c.o/gazowego.. bo to naprawdę ogromne koszta :-( ale za to grillo-wędzarnie mój mężuś sam muruje :-) i dużo remontów w domku też także coś tam zawsze w kieszeni zostanie ;-)
izis86 ja w pierwszej ciąży miałam przeeeeróżne sny - ale szkoda że już większość z nich zapomniałąm :-D ale czasami się uśmiałam że hoho!
angie nie wrócą plamienia! teraz to już do końca bedzie dobrze :-) no i gratuluję poprawy humorku w związku z włoskami :-)


co do chrzestnych to my mamy nie lada problem.. większosć osób ma już po 2/3 chrześniaków.. dalszej rodziny z którą mamy słaby kontakt za bardzo nie bierzemy pod uwagę.. a z mojego męża strony prawie nikt nie może być.. no i zależy nam żeby taka osoba też 'coś' sobą reprezentowała jeśli chodzi o wiarę bo w końcu to chrzest i do tego dość poważnie podchodzimy.. zobaczymy co to z tego wyjdzie ;-)

co do teściowych to nie mam co narzekać :-) od początku ustaliłam jasne granice i teraz mam spokój.. ona szanuje moje zdanie na temat wychowania i nawyków żywieniowych dziecka a ja czasami zostawiam u niej małą na kilka godzin żeby się nacieszyła bo na co dzień jej nie widzi :-) jak proszę żeby jej nie dokarmiała to nigdy tego nie robi, zawsze pyta mnie czy może coś tam małej kupić i nie jest nachalna.. mi zależy żeby mieć z nimi dobre relacje a i im zależy żeby też nie zrobić czegoś co mi się nie spodoba.. i takim sposobem nie ma zgrzytów - szanujemy się i dla mnie to najważniejsze bo zawsze można na nich liczyć bo to dobrzy ludzie ;-)

ja już w łóżeczku bo dzisiaj jakoś samopoczucie gorsze.. zaraz spać uciekam :-(
 
witam mamusie te jeszcze śpiące i te już na nogach. Przywitałam pierwszą mamę na Listopadówkach super że już są. Ja dziś pełna energii mam dosyć dużo planów na dziś. A jutro tłusty czwartek hura no i wizyta.
miłego dnia
 
Witam sie i ja, oczywiscie juz z pracy. Dzisiaj o 15 ma przyjsc ten gosciu na rozmowe o prace ;-)Ogolnie jestem ostatnio lekko wypompowana z sil i nawet nie wiem o ktorej zasypiam ale pewnie cos kolo 20.
Kurcze juz listopadowki sie zaczely, strasznie szybko ten czas leci :-)
 
Witam słonecznie :-) u mnie znowu cudna pogoda w domu nie mogę usiedzieć, a że za oknem mam park, w którym zaczyna sie robić zielono to nogi same mnie niosą:-)

U mnie wczorajsze farbowanie włosów zdecydowanie poprawiło humor, do tego nie wymiotowałam wieczorem, choć tu mnie optymistycznie do tego podchodzę , bo wcześniej też miałam kilka dni przerwy i znowu. Szczerze to mam nadzieję, że to już koniec. Pojawiła się jednak inna dolegliwość -ból głowy- ból to może za dużo powiedziane, raczej ćmienie , które trwa dość długo i jest męczące, choć wolę tę opcję niż wymioty

Domi ja ostatnio tj w poniedziałek byłam w przychodni bo mam wizytę na NFZ na 4.04. chciałam się zarejestrować 3 tygodnie poźniej od tej daty, żeby nie tracić kasy na prywatną wizytę. Dowiedziałam sie,że najbliższy wolny termin to 30.05 (mamy luty do czorta:szok:)pewnie gdybym teraz chciała się zarejestrować na kolejną wizytę to wypadłaby ona już po moim porodzie:-)
 
Kami u nas ogolnie nie czeka sie dlugo na wizyty. Tylko taka zasada ze przy normalnej zdrowej pojedynczej ciazy usg masz w 12tc i 20tc i to tyle. Ja ze wzgledu na blizniaki po 20tc bede miala usg co 4 tygodnie a w miedzyczasie chodze prywatnie. Za dlugo sie o maluchy staralismy a wiadomo u nas czasem usg panstwowo na odpierdziel... zalezy na kogo trafisz za pierwszym razem ladnie babeczka mi wszystko pokazywala a za drugim masakra cale usg 7 minut...

oszqrde super ze masz przyplyw energii i gratulacje zakonczenia 1 trymestru :-)
 
reklama
Dziendoberek:-)

oszqrde ciesze sie, ze wszystko ok .

Ostatnio sobie zaczelam czytac ten watek od poczatku :-) robienie testow,niepewnosc , 1 wizyta :-) Chialam wam drogie koleznki pogratulowac 2 semestru i mysle co zlego to juz jest za nami ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry