Sierpniowa
Fanka BB :)
Madison miałam może ze dwa sny związane z porodem. Ostatnie dwie noce zadziwiam samą siebie. Wczoraj goniło mnie po korytarzach w mojej pracy, stado nagich murzynów...
Dzisiejszej nocy uciekałam z miasta na wieś do mamy, bo stan wojenny wprowadzili i ogólnie mój mąż stwierdził, że trzeba stąd spierdzielać..
Budzę się w nocy taka zestresowana i tak szybko oddycham, że szok. Obudziłam męża ze strachu i mówię przytul mnie bo miałam koszmar i się boje. Jego leniwe i zaspane "aleeee, żeeee o co chodzi?" na szczęście szybko wyrwało mnie z amoku :-)
fiuufiuu zgadzam się z Tobą. Wielu osobom nie chce się pomagać dziecku, po części ich rozumiem. Pracowałam przez jakiś czas w przedszkolu i szczerze przyznam, że mnie nie raz denerwowało jak niektóre dzieci zabierają się do wycinanek, klejenia, pisania czegoś, czy rysowania. Trzeba mieć cierpliwość, trochę dobrej woli i czasu oczywiście. Mam jednak nadzieję, że przy swoim dziecku to jednak będzie inna robota i będzie mi się chciało uczestniczyć :-)
Kaspian ciąża to chyba już taka jest. Ja co kilka dni mam dołki emocjonalne i płakać mi się chce. A jak myślę, że już połowa za mną i czas szybko leci, zaraz poród to aaaaaaaa!
Nie martw się, do jutro Ci przejdzie:-) I nie ma się co nakręcać, bo inne znoszą ją gorzej. Trzeba tylko mocno trzymać za nie kciuki, żeby szczęśliwie dotrwały do końca.
Dzisiejszej nocy uciekałam z miasta na wieś do mamy, bo stan wojenny wprowadzili i ogólnie mój mąż stwierdził, że trzeba stąd spierdzielać..
Budzę się w nocy taka zestresowana i tak szybko oddycham, że szok. Obudziłam męża ze strachu i mówię przytul mnie bo miałam koszmar i się boje. Jego leniwe i zaspane "aleeee, żeeee o co chodzi?" na szczęście szybko wyrwało mnie z amoku :-)fiuufiuu zgadzam się z Tobą. Wielu osobom nie chce się pomagać dziecku, po części ich rozumiem. Pracowałam przez jakiś czas w przedszkolu i szczerze przyznam, że mnie nie raz denerwowało jak niektóre dzieci zabierają się do wycinanek, klejenia, pisania czegoś, czy rysowania. Trzeba mieć cierpliwość, trochę dobrej woli i czasu oczywiście. Mam jednak nadzieję, że przy swoim dziecku to jednak będzie inna robota i będzie mi się chciało uczestniczyć :-)
Kaspian ciąża to chyba już taka jest. Ja co kilka dni mam dołki emocjonalne i płakać mi się chce. A jak myślę, że już połowa za mną i czas szybko leci, zaraz poród to aaaaaaaa!
Nie martw się, do jutro Ci przejdzie:-) I nie ma się co nakręcać, bo inne znoszą ją gorzej. Trzeba tylko mocno trzymać za nie kciuki, żeby szczęśliwie dotrwały do końca.
Ostatnia edycja:
Madison jak Ty możesz to wszystko czytać i nie zwariować, aż mnie wszystko w środku boli
tak wiec Anna, Ewelinka...mamy synkow w podobnym wieku. Czasem jest ciezko jak stają okoniem i mów do sciany
Ale za chwile i tak to jest krolewicz ukochany:-)


ja zajmę się ciuszkami maj/czerwiec