Natkusia... Trzymam kciuki za Was. Oby skurczy nie było i na takim rozwarciu się skończyło.
U mnie ból brzucha ustąpił. Został tylko w krzyżu. Przez ostatnią godzinę Kostek się zaktywizował. Naliczylam około 20 kopniakow w tym kilka naprawdę mocnych. Jestem tak padnieta, ze nie mam siły na ukrycie zębów. Jeśli sytuacja sie utrzyma do wieczora to odpuszczamy sobie wizytę na IP.
Jeszcze tylko twardy brzuchol mnie martwi , ale zobaczymy co będzie dalej się działo.
Próbuję nadal zasnąć