Martyna93
Fanka BB :)
Cześć dziewczyny 
Nie było mnie tydzień .... - Ale widzę, że i tak nikt nie zauważył ......
No nic..
U nas, powoli do przodu, zaliczony szpital (AZS) z Dominikiem. Na szczęście bez potrzeby zostania w nim. Codziennie, sprzątnie, pranie, gotowanie, mycie podłogi na kolanach 2x dziennie i na nic nie ma czasu..
Przepraszam więc, że Was trochę zaniedbałam. Kurcze.. czas leci, nawet nie wiem kiedy zleciało te 27 tygodni eehh..
Ewcia- Kochana moja współczuję Ci bardzo. Trzymam &&& ogromnie za Ciebie i Maleńką ;*
Domi88- GRATULUJĘ SZCZERZE Z CAŁEGO SERDUCHA MAŁYCH KRUSZYNEK ;**
Wczoraj musiałam kupić Dominikowi Bebilon Pepti.. stwierdzam, że on nie chce tego pić i nie wiem co ja mam zrobić bo musi dostawać jakiś wapń, białko noo ...

Rano zaliczyłam biedronke i kupiłam karton pieluszek. Nie kupowałam LOVELI bo pranie chcę zacząć dopiero od początku lipca, nie widzę sensu robić tego wcześniej. Miesiąc przed porodem chyba w zupełności wystarczy?
Nasmażyłam kotletów i Zaraz zbieram się z małym na spacer drugi raz już.
Nie było mnie tydzień .... - Ale widzę, że i tak nikt nie zauważył ......
No nic..

U nas, powoli do przodu, zaliczony szpital (AZS) z Dominikiem. Na szczęście bez potrzeby zostania w nim. Codziennie, sprzątnie, pranie, gotowanie, mycie podłogi na kolanach 2x dziennie i na nic nie ma czasu..
Przepraszam więc, że Was trochę zaniedbałam. Kurcze.. czas leci, nawet nie wiem kiedy zleciało te 27 tygodni eehh..
Ewcia- Kochana moja współczuję Ci bardzo. Trzymam &&& ogromnie za Ciebie i Maleńką ;*
Domi88- GRATULUJĘ SZCZERZE Z CAŁEGO SERDUCHA MAŁYCH KRUSZYNEK ;**
Wczoraj musiałam kupić Dominikowi Bebilon Pepti.. stwierdzam, że on nie chce tego pić i nie wiem co ja mam zrobić bo musi dostawać jakiś wapń, białko noo ...


Rano zaliczyłam biedronke i kupiłam karton pieluszek. Nie kupowałam LOVELI bo pranie chcę zacząć dopiero od początku lipca, nie widzę sensu robić tego wcześniej. Miesiąc przed porodem chyba w zupełności wystarczy?
Nasmażyłam kotletów i Zaraz zbieram się z małym na spacer drugi raz już.

ale i tak się nie zgodziłam. Pojechaliśmy do domku ok. 19 a rodzina mojego M dotarła do domu ok.23 - i ja miałabym na nich czekać, tak? 


a tak to głowa spokojna...ale to moje zdanie:-)