reklama

Sierpniówki 2014

Oj dziewczyny ja tez musze sie wybrac do tej Biedrony oblukac te ciuszi bo juz nie bardzo mam co zakladac w te upaly! Przy okazji zakupy zrobimy ale na meza czekam bo pojechal kola zmieniac w starym samochodzie, ktory mosimy wreszcie wystawic na sprzedaż bo jako tako naprawiony.

Anna nie przejmuj sie synkiem oni juz w taki wiek wchodzą ze wszystko siara. Moj troszke mlodszy i jeszcze troche przylepa ale tez juz potrafi cwaniaka rznac. A nie raz mówi mi np że w okularach wygladam gorzej albo ze na jakichs tam zdjeciach jeszcze wygladalam mlodo hehe...Moze twoj tez sie nasluchal gdzieś czegos od kolegow albo cos...tak czy siak wygladasz fajnie i olac to! NO I KCIUKI ZA KARDIOLOGA!

Ewelinka też trzymam za was kciukasy caly czas. Zasikaj nogi! Niech malutka sie nie spieszy!:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

hej
kurcze specjalnie wstalam z rana zeby jechac do biedronki po plyny do prania a tu nie ma bo im nie przywiezli...kupilam plyn gdzie indziej bo chcialam jeszcze skorzystac z pogody i poprac reszte ciuszków...moze jutro przywioza to jak bede szla po recepte do gina to wstapie i kupie na zapas....


no i są bodziaki w biedronce bardzo ładne , rajstopki i 3 pack skarpeteczek dla maluszka, jakieś patyczki, waciki, i płyn do kąpieli penaten-płyn i skarpeteczki sobie kupiłam;-) zastanawialam sie nad bodziakami zeby wziac wieksze ,ale mam tyle tego ,że narazie nie mam gdzie pomiescic...

ide was nadrobic:-)
 
Hej,
wczorajszy dzień do dooopy, noc też!!!
Upłakałam się wczoraj masakrycznie, jakaś niemoc i brak wiary we mnie wstąpiły, i negatywne emocje. Aż mój Synek się przestraszył i pytał, czy bardzo mnie boli (Mały myśli, że jak Mama płacze to brzuch boli). Niby dobry dzień, bo remont się skończył, ale to sprzątanie (Panią mam dopiero na poniedziałek umówioną. Poza tym na półki ubrań nie będzie mi wkładać). Do tego brzuch znów dziwnie ciągnął .... Wizyta pojutrze, uffff!

A w nocy dziecko z płaczem, że wszystko swędzi i tak co pół godziny - atak drapania, więc Go pilnowałam. Za to pospaliśmy do 11 i ...... zamknęli mi laboratorium, a muszę morfologię zrobić.

Miłego dnia Wam życzę,
cierpliwości do Teściowych i Teściów,
udanych wizyt u ginów i kardio
zaciśniętych do sierpnia nóg (Ewelinka, Natkusia)
zdrówka dla dzieciaczków
smacznych owoców, wypieków i obiadów!!!!!!!!
 
Gosiek witaj!
Ja dopiero teraz sie witam, bo właśnie wróciłam z maratonu ludowi biedronkowego no i potem jeszcze L4 musiałam do pracy zawieźć. W lidlu sie obkupilam, w biedzie tylko sukienka i legginsy no urodzinami dla Lili. A i tak muszę jeszcze raz, bo płyn do prania i płatki kosmetyczne muszę kupić...
A na obiad gulasz robię, choć marzy mi sie lekka sypią, albo jakaś na zimno chłodnik chyba? Ale coś mi w bazie nie gra. Jakieś przycmienie mam...

Milego dnia kochane!
 
monia ja panuje nad sytuacją..zreszta wszystkie pluszaki po tym remoncie juz sie praly w pralce...kilka zabawek sama mu juz umylam ale jeszcze zostaly 3 pudla i tez by pasowalo ,wiec jesli maly chce to niech czysci, oczywiscie bez tych na baterie:-)
ewelinka luksus widze,że rogale w szpitalu maja..U nas to sobie pomarzyć mozna:-) ja bez mojego rogala to nie zasne:-)
agula ja nie mam
madison ja akurat skopiowalam z fb zdjecia ale spróbuj zaladowac przez http://zapodaj.net/ Ja zazwyczaj przez to ładuje bo fotosik ma limity...
Anna oj synek widać ci dorasta, a takie teksty to moze od kolegów przenosi...
ja wczoraj poszlam po mlodego do przedszkola a moja tesciowa(ona tam pracuje) mowi , zobacz co twoje dziecko pisze w zeszycie...ja zagladam a tam Ku..a, ku.,a, ku..a..w domu tak u nas sie nie mowi, wiec mniemam ,że od jakiegoś kolegi podlapal....
gosiek witaj

a wracajac do tej biedronki to u mnie nawet tych ciazowych ciuchów nie przywiezli..lipa straszna..moze jutro rzucą....
ide teraz na strych szukac łóżeczka turystycznego po synku bo gdzies byc musi, nie moge go dalej znalesc a przeciez go nie oddawalam nikomu ani nie sprzedawalam..materace dzis mi przyszly....nic musze jeszcze poszukac....
 
Wypadłam na kilka dni i już nie dam rady Was nadrobić. Wpadłam w szał porządków a od wczoraj mam kryzys siedzenia w domu. Jak wczoraj wyszłam na przepustkę na szkole rodzenia to byłam w szoku, ze juz mamy takie lato. U mnie w domu jest przyjemnie chłodno, nawet na tarasie mimo ze ostatnie piętro.
No i mam dola, że siedzę tylko w domu , że nie chodzę do pracy , że sprzątanie to moje główne zajęcie oraz bycie inkubatorem... Echhh. Wiem, że to przejdzie, ale póki co jestem zła na wszystkich i płakać mi się chcę , że nawet do mamy nie mogę zadzwonić, żeby się wyżalić.

Bardzo proszę o pozostawienie mojego wpisu bez komentarza, chciałam tylko upuścić trochę żalu.
 
Sylvia, skąd się tacy ludzie biorą :O ja wczoraj też byłam świadkiem niezłej akcji, ale "nieciążowej". Stałam przed przejściem dla pieszych z moją mamą i Agatką, obok przejeżdżała babka na rowerze (tak ok 60 lat) i szedł facet młody z dziewczynką ok. 5-letnią. I ten facet do tej pani tak mówi "gdzie się z tym rowerem wpierda***sz?!". Ona do niego, że jest z dzieckiem, powinien uważać na słowa, a on, że zaraz jej "przypier***li w japę" :O normalnie zdębiałyśmy, że niektórym nie wstyd :O
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry