reklama

Sierpniówki 2014

Dziewczyny my wpadli do domu na moment i wyruszamy w ten 30 stopniowy upal dalej...
Tak w skrocie wizyta u kardiloga przeszla spoko,na szczescie trafilam na innego doktorka.Fakt ciezko go zrozumiec bo rozmawia inna gwara a zrozumiec takiego ciezko.Ale powiedzial ze bron boze on mi lekow teraz nieda jesli ja niechce...Te co mi poprzedni lekarz przepisal sa toksyczne dla dzieciatka i wogole niepowinno miec miejsca ze mi je dal.Utwierdzil mnie w przekonaniu do poprzedniego kardiologa ze to debil bo i na pogotowiu mi powiedzieli ze niemoge brac i moj cardiolog z kliniki mowil ze bron boze niemozna brac tych lekow w ciazy.A on ten u ktorego mialam ostatnie dwie wizyty kazal brac z w razie wu ta tabletke albo codziennie troszke mniejsze,gdy sie zapytalam czy sa bespieczne powiedzial ze tak.Okazalo sie ze sa toksyczne.
Po ciazy mam sie zglosic na operacje serca.Powiedzial ze jak juz dzidzius bedzie w stanie zostac caly dzien z tatem to mi znajda ta zylke co robi ataki.
A wiec ok tabletek niemam zero kawy i kofeiny jak najwiecej odpoczywac i bron boze biegac.Powiedzial ze tak o serce wyglada dobrze ze ale gdzies ta zylka robi zwarcie i bez operacji sie nieobejdzie :/

No cuz.

Teraz idziemy kupic synkowi firanke do pokoju bo dywan juz lezy. I moze zjemy cos na miescie...
 
reklama
a mnie się nie zdarzyło ani w tej ciązy, ani w poprzedniej żeby ktokolwiek gdziekolwiek mnie przepuścił.... chyba jacys niewychowani ludzie mieszkają w moim mieście ;-).... może w racji tego że mam nieduży brzuch, myślą sobie że nic mi się nie stanie jak postoję.... a jak widzę, że jest duża kolejka, to od razu wychodze bo wiem, że nie wyrobię tyle stać...
nawet w przychodni na pobraniu krwi jak jestem są 3 krzesełka i wszystkie zawsze zajęte przez starsze babcie, kilka razy się zdarzyło, że na parapecie od okna musialam siedzieć żeby nie zemdleć:szok:.... nie wspominając o wizycie na usg genetycznym w 22 tygodniu, gdzie byli faceci z zonami i żaden z chłopow mi miejsca nie ustąpił
ciekawe, jak bedzie tym razem
 
skąd wy macie sile na pracę kobiety kochane. ja dzisiaj zdycham w domu. nic mi sie nie chce,bo u nas na poddaszu skwar nieludzki. nawet za wyciagniecieprania z pralki dwie godziny si ezabieralam. spałabym. ale mi głupio :D
 
Cześć.

Nie doczytałam... Piszecie na potęgę, trudno nadrobić...

Ostatnio u nas czas chorobowy, ja bujam się drugi tydzień z infekcją, w tym tygodniu dołączył do mnie Julian. Z dobrych wieści to byliśmy dziś na kontroli i Julian prawie zdrowy, ale antybiotyk 7 dni brać musi. Nie jest zadowolony, bo smak okropny, a on antylekowy wogóle jest...

W poniedziałek też były nerwy, bo wygawało mi się, że czop mi odszedł... Szybko wizyta u ginekolożki, an szczęście szyjak długa i zamknięta, ale strachu się najadłam... Zdecydowanie za wcześnie na takie akcje...
Powinnam zwolnić, ale roboty i planów mam tyle, a wszystko rozsypce... Już sobie powiedziałam, że jak nie zdążę z pokojem młodszego to trudno...

Do tego tata zaczął brać leki przeciwbólowe, na razie słabe, ale zawsze... Powoli dopada mnie chyba świadomość nieuniknionego, mam jakieś pokręcone, złe sny... Planowałam, że rodzice w połowie czerwca do nas przyjadą, tata pali się żeby zrobić pokoje wnukom, ale nie wiem co to będzie...

Słońce ostro daje, na szczęście jutro ma być 22°C zamiast 28°C. Zdecydowanie upały to nie jest dla mnie optymalna pogoda w ciąży, na szczęscie w domu mam przyjemny chłód.

Miłego dnia.
 
Amelia,aż się zdenerwowałam jak przeczytałam co napisałaś. No widać można być bardziej w ciąży niż ktoś inny:) A w realu to w M1 byłas??
Anna to dobrze,że wizyta udana,odpoczywaj dużo!! a nie maratony po sklepach:)

Mi się do tej pory nie zdarzyło,żeby ktoś w kolejce mnie przepuścił (w pierwszej ciąży tak) ale stojąc 2 razy w kolejce pierwszeństwa w Auchanie Pani z obsługi poprosiła mnie do przodu i kazała obsłużyć kasjerce w pierwszej kolejności. Widząc mine innych ludzi stojących w kolejce żałowałam,że poszłam do kasy pierwszeństwa.

gawit mmm uwielbiam rabarbar. Od dziecka jadłam go sobie na surowo maczając w cukrze:)

Wyprałam wózek,pomyłam gary i poszłam poleżeć w wannie..o jak mi błogo było:)

a tak się suszi:)
CAM00411.jpg

i komoda full wypełniona Oleńkowymi ciuszkami:
CAM00412.jpg
 

Załączniki

  • CAM00411.jpg
    CAM00411.jpg
    30,6 KB · Wyświetleń: 63
  • CAM00412.jpg
    CAM00412.jpg
    22,8 KB · Wyświetleń: 62
Ostatnia edycja:
Dziewczyny jak mnie dziś muli, chętnie bym pospała ale z moim czortem to średnio wykonalny pomysł ;-) Póki co musi mi starczyć kofeinka, może przyduszę komara jak mąż wróci z pracy:-D
 
kilka przemyśleń:

Dziewczyny rabarbar wypłukuje wapń!!!! Jedzcie ostrożnie.

Ewaelinka nie wiem czy pijesz kawę z kofeiną... ale jeżeli tak to przestań! - być może skurcze są od braku możłiwości wchłaniania magnezu.... co przy kawie jest niemal nierealne.

Ja zaciągnęłam rolety, zamknęłam okno i korzystam z ciszy i cienia... chłodu nie mam ale nie jest to aż tak upierdliwe jak upał na podwórku.

Madison ja zwyczajnie znalazłam dla siebie rozwiązanie... oczywiście piję też wytrawne z wodą :) ale z colą lubię :) chociaż szkoda wina ihihihihi

Teściowa i klucze - miodzio ;)

Amelia nie wiem jak bym zareagowała na takie egoistyczne bydle... pożarłabym go chyba... co za fatalny, kompletnie chamski, wredny, widzący czubek jedynie własnego nosa - gnojek!!!!!! ale mnie wkurzył wrrrrrr

Małżonek po zebraniu zajedzie po mnie do dentysty i śmigniemy do lidlobiedrony :) chciałabym leginsy i może jakąś sukienusię :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry