ojaka
Fanka BB :)
teściowej się nigdy nic nie podobaa no dodatek do tej pory nie słyszałam żeby kiedykolwiek powiedziała Wy czy Was bo ciągle tylko traktuje go jakby on był sam :-(
Monia ja mam to samo z teściem (teściowa nie żyje,ale teść ma drugą żoną). Nie powie nigdy "kiedy przyjedziecie" albo "wasze auto" tylko zawsze "ty i ty" do M. Przyjeżdża czasami (dzieli nad ok.200km) coś pomóc koło domu,trawę wykosić (nerwica mnie bierze jak widzę go z kosiarką,bo zawsze jakiegoś krzewa mi przytnie grrr). Doceniam pomoc,ale czasami obecność jest męcząca i narzucanie swojego zdania i swoich racji. Chyba zauważył że mi się to nie podoba i mówi coś do M jak mnie obok nie ma. Ostatnio synuś miał gorączkę,dreszcze i aż byl cały blady(jak byliśmy u niego) mówię że nie idziemy na spacer bo tyle co mu zbiłam gorączkę niech dziecko posiedzi w domu. No poczekał aż wyjdę z pokoju i mówi do M "przecież trzeba dziecko hartować"... noż normalnie jak o tym myślę to mi się ciśnienie podnosi..
Ewaelinka trzymaj się tam dzielnie. Dobrze,że chociaż masz neta w tel.bo pewnie bez tego samemu w pokoju kiepsko.
Mlodego odwiozłam do przedszkola,zaliczyłam Biedronkę,kawka wypita, kończy mi się pranie zaraz cza powiesić i chyba znowu będę musiała przemopować cały dom,bo mam wrażenie że wszystko jest białe. A to tylko "remont" jednego pokoju... M mówi że może dziś skończy. Oby,bo nie znoszę takiego chaosu.. A jutro mam odwiedziny dziewczyn z pracy więc pasuje jako tako ogarnać w chalpie
Madison gdzieś te zdjęcia musisz mieć załadowane,bo się wkleja linka do nich. Ja załadowałam do fotosika.
Misiura trzymam kciuki żeby to nic poważnego nie było&&&&&&
a no dodatek do tej pory nie słyszałam żeby kiedykolwiek powiedziała Wy czy Was bo ciągle tylko traktuje go jakby on był sam :-(
