Atana
Fanka BB :)
Mnie na chrzcie żywcem nie zależy, ideałem by było gdyby malutka sama zdecydowała czy chce czy nie brać udział w obrządkach katolickich ale mój D. jest wierzący i w miarę możliwości praktykujący i dla niego to jest ważne więc nie będę robiła problemów. Ja zamiast opowieści biblijnych mogę jej poopowiadać równie piękne historie mitologiczne. A przede wszystkim będę starała się ją wychować na dobrego człowieka, szanującego innych bez względu na wyznanie. Mnie w dziecięctwie też się nikt nie pytał czy chcę czy nie chcę być chrzczona itp. i efekt jest taki, że niby mam większość sakramentów ale do niczego mi to nie jest potrzebne :-)
Z chrzestnymi nie mamy problemu, moja siostra i jego brat :-)
Też chcę literki, moja siostrzenica miała, takie ładne drewniane na wstążeczkach, na Allegro kupowaliśmy, z tego co pamiętam był duży wybór :-)
Z chrzestnymi nie mamy problemu, moja siostra i jego brat :-)
Też chcę literki, moja siostrzenica miała, takie ładne drewniane na wstążeczkach, na Allegro kupowaliśmy, z tego co pamiętam był duży wybór :-)
on w ogóle nie utrzymuje kontaku ze swoją rodziną ;-) ja mam sporo kuzynek, ale też raczej blisko z żadną nie jestem. Mam przyjaciółkę od serca, uwielbiam ją i o niej pomyślałam , ale oczywiście już się nasłuchałam od mojej mamy, że koleżanka dziś jest jutro może jej nie być ( a rodzina to niby inaczej?) zobaczymy. chrzcić to myślę, że będziemy gdzieś za jakiś rok więc mam jeszcze czas