Co do obracania sie to ja musze juz robic to w kuriozalny sposób - poprzez pozycje na czworaka najczęściej. W przeciwnym razie to co dzieje sie w brzuchu i bol jaki to powoduje przeraża mnie troche.
Co do torby do szpitala to ja jechałam ze średniej wielkości walizka, do tego damska niemała torebka, w ręku fasolka do karmienia piersia i jeszcze moj jasiek do spania (obowiązkowo biorę go wszedzie). Reczniki, koszule, ubranka synka itd M wymieniał codziennie, nie chciałam w pokoju brudów trzymać.
I spakowalam ja na 2 dni przed porodem, bo ja miałam wrażenie, za jak spakuje to podświadomości dostanie sygnał, ze jestem gotowa
Domi - ja tez każdego dnia podziwiam jak Twoja, chwilami tak ciężka historia ciazy, dobrze sie rozwija i wszystko dobrze idzie. Bardzo sie ciesze, ze i u Ciebie coraz lepiej, musisz miec duzo sił i dobry jum
Stokrotka - rób tak jak czujesz sie dobrze. Jesli nie chcesz to wypad z tymi gośćmi. Ważne by wszyscy było zdrowi, żadnych najmniejszych katarow. W pierwszych tygodniach lekarze załamują ręce, ze bardzo ciezko bezpiecznie leczyć jest maluchy. Zawsze mozna umówić sie na spacer.
Kaspian - Twoj synek z tym 'czarnym' usg to rewelacja
Sierpniowa - zasluzylas na ten urlop jak mało kto
