Ok mam już obie ręce wolne. Oliwka się nieco spokojniejsza zrobiła i śpi z termoforkiem. Więc nieco skłądniej powrócę do tego co wcześniej
Co do wypinania języka to ponieważ ten odruch jakoś tak nie dawał mi spokoju... poczytałam nieco w googlach i się nieco zakłopotałam... bo może on oznaczać problem z tarczycą, słabe napięcie mięśniowe, inne problemy neurologiczne.... lub być zupełnie normalny... ale oczywiście czekam na wizytę u lekarza zapiszę sobie swoje wszelakie obawy i poczekam na bezpośrednie komunikaty

Tymczasem z powodu słabszej kondycji psychicznej przylegają do mnie jak rzep niepokojące teorie itp. a ja je łykam jak kluski... (jak osioł)
Gawit ja tez czekam na koniec połogu i wizytę aby sprawdzić czy wszystko ok...
Martwi mnie też Twoja sytuacja z Malutką... dobrze, że idziesz do pediatry... puki dolegliwości dotyczą gazów, ewentualnego mleka itd. to można sobie decydować... ale kiedy jest aż tyle objawów to najlepiej zasięgnąć porady specjalisty.
Gorgusia zazdroszczę Ci tej specjaliski od wiązania chust... przyszła moja Lenny Lamb zieloniutka i trenuję wiązanie z filmikami na You Tube... ale ciągle mam wrażenie, że czegoś mi brakuje.
Faisca mam nadzieję, że Twój kryzys odszedł już w niepamięć!!!
Monya super opisałaś konsekwencje złego samopoczucia po porodzie... aż do momentu kiedy dolegliwości u[upierdliwe nie ustąpią właśnie tak się człowiek czuje zestresowany, płaczliwi i ma wrażenie, że to się nigdy nie skończy.
Fiuu bardzo lubię Twoje małżeńskie negocjacje

))))) No i zazdroszczę wyprawy do lasu

)) Dzieciaki super!!!
Wyczekany jak tam u Ciebie przedszkolne postępy??? Wróciliście już po chorobie do przedszkola?
Madison bardzo lubię czytać Twoje posty... lubię energię z jaką sobie radzisz

i cieszę się, że masz pomoc... bo przy 3 małych dzieci byłoby CI bardzo ciężko a tak masz szanse złapać oddech!!
Anulka a jak tam Maksio on chyba jakoś teraz niedługo będzie zaczynał nowy rok szkolny... uspokoił się nieco? No i o tym zespole Downa też czytałam....
Monia456 byliście już u okulisty?
Lilith fajnie, że Dex takie ma fajne fizyczne postępy

u nas Oliweczka jest bardzo bierniutka... tylko się szarpie i rzuca, że trzeba uważać trzymając ją na rękach... a ta małą główka jeszcze się bardzo majta
Barbarka remontu współczuje i gratuluję
Caltha a jak u Was po szczepieniach... jakieś odstępstwa od normy w zachowaniu i samopoczuciu? Już jesteście po pneumokokach?
Ewaelinka to dałaś czadu z tym sprzątaniem... co do seriali to ja bardzo lubię Lekarzy na tvn - zawsze oglądam sobie na tvn player... lubię też

The Vampire Diaries
EwaEs czy Twój waleczek nad blizną już zanika? bo mój jakby się ostatnio zmniejszył.
Carine co tam u Ciebie? U mnie też nocki na moim dyżuże ... wszystkie nawet weekendowe.. bo mój m. też w weekendy pracuje.
Cwikla co pediatra powiedział na Stasiowe ulewanie? Super, że wypad się udał
Ewcol Wy nadal w pełni rodzinnie? Małżonek jeszcze w domu?
Mexi a jak Ty się obecnie miewasz po cc? Takie wypady z dziećmi to super sprawa - nic Ci po nich nie dolega?
Justyna919 Twój mały też się pochorował po przedszkolu ale mam nadzieję, że już jest lepiej!!! W sumie to strach teraz te dzieci posyłać ... bo zaraz zarazki na maluszki przejdą.
Magda37 ciągle myślę co tam u Was... Maja jadła nutramigen - nigdy nawet nie ośmieliłąm się spróbować tego mleka choć dziecku dawałam... zapach lekko mówiąc średni, no ale jeżeli macie tyle problemó z układem pokarmowym to chyba najlepsze wyjście... Co do "kolek" to ja masuję brzuszek, dodatkowo termofor, 2 godziny po karmieniu wykładam na rzuszek albo jak śpi w dzień kiedy mogę ją obserwować to też leży na brzuszku, włączam czasem suszarkę do włosów, noszę pleckami do góry przewieszoną przez ręke tak aby moja dłoń była pod brzuszkiem ale tylko wtedy kiedy od karmienia minął dłuższy czas... inaczej ulewa. Dziś czyściłąm nosek i to mleko gdzieś tam musi jej dokuczać bo fluczki były takie białawe...
Magda Twoja malutka z tą ostatnią porcją mleka to taki chomiczek
Kahaka super, że impreza się udałą

jeszcze raz całusy i wszystkiego najcudowniejszego!!!
Atana u Ciebie nocki wyglądają podobnie jak u mnie. Mała coraz bardziej się stabilizuje z nocnym jedzeniem! Super, że dziś dzionek udany

))
Dziewczyny co do Nasivinu to u naszej Mai kiedyś na katar zawsze się super sprawdzał!!!
Sylwia88 nie obwiniaj się o tą herbatę! człowiek często jest tak zabiegany i zmęczony, że naprawdę trudno jest wszystko ogarnąć! A powrotem męża do pracy się nie przejmuj... dasz sobie radę jesteś Zuch

)) (ja też się tego obawiałam)
Gorgusia super, że wizyta w zoo udana!
Angie współćzuję wysypki... zwłaszcza tego, że swędzi... bardzo to musi być upierdliwe...
Ewaelinka ja jak pakowałam do pudełka skarby oliwki to miałąm podobne przemyślenia... ech ten czas leci...
Naktusia wszystkiefgo dobrego z okazji Chrztu i dużo Błogosłąwieństwa Bożego całej Twojej rodzinie!!!!
Dziękuję, że odpisujecie mi na moje fixum dyrdum czuję się o niebo spokojniejsza... bo ja chwilami jak tak się zakręcę to normalnie jak makaroniki i śrubki i świderki
Staram się oczywiście być rozsądna i racjonalna... ale chwilami brakuje mi na to siły i wtedy wszystko tak łątwo przylepia się do mnie...
... o coś w pokoju śmierdzi...
... może kupa...
... chwila...
niestety psi bąk...

))))))))))))))))))