dian_a mnie boli spojenie łonowe jak cholera, w pierwszej ciąży nieco później mnie bolało, a teraz już od miesiąca, lepiej do porodu już nie będzie

Ja uważam, że nie ma się czym martwić, cała macica jest ogromnym obciążeniem, a do tego wszystko przygotowuje się do porodu. Rozmawiałaś o tym z lekarzem? Mój gin mówi, że to normalne, ale jak się martwisz to pogadaj ze swoim. Polecam ćwiczenia miednicy, piłkę, kołysanie na boki itp.
A co do głaskania brzucha, to nam na szkole rodzenia tez zabronili, ale ja jakoś nie mam ciągotek do głaskania się po brzuchu, czasem tylko pozaczepiam dzidzię

Za to położna przy moim porodzie chcąc mi pomóc zaczęła mnie szczypać pazurami po brzuchu, aż ślady miałam, głupia małpa. Nawet mnie nie uprzedziła.