reklama

Sierpniówki 2016

@papercut wlasnie skonczylismy z takimi malymi klamstwami dla swietego spokoju, jestesmy dorosli i powinni szanowac nasze decyzje czy im sie to podoba czy nie.. Latwo powiedziec, wiem :D pewnie sie obraza, no ale dlaczego ja mam sie zmieniac dla nich a nie np oni dla nas?
 
reklama
U nas akurat rodzice z obyu stron nie wtracali sie za duzo jak pytalam to mowili jak oni robili ale zeby sami z siebie to moze kilka razy ale jak zobaczyli ze i tak robimy po swojemu to odpuscili i mnie sie to bardzo podobalo bo moge wychowywac dzieci po swojemu :-) a oni jak chca to niech rozpieszczają
 
No moja mama lubi coś powiedzieć ale koniec końców odpuszcza. Teściowa tez ale teściowa bardziej irytująca bo to teściowa. Wkurza mnie bo lubi się przechwalac a pitoli głupoty , że jak byście słyszały to czacha dymi.

Napisane na SM-N910C w aplikacji Forum BabyBoom
 
Zazdroszczę, ja już się obawiam jak to będzie z moją teściową (pielęgniarka szczepiąca niemowlęta). Na dodatek mieszka blisko:( Mój mąż podłapuje wszystkie jej pomysły) dziecko wychowane sterylnie i już z góry zakładają, że będzie miało alergię, bo teraz wszystkie mają, zero smoczka itd:(
 
ja bede prac wszystko ale ze swoimi od razu bo i tak uzywam plynu do prania dla alergikow

nati nawet jak sie obraza to sie przeprosza potem, przeciez nie to jest w tym wszystkim najwazniejsze :)

niunia i taki uklad jest najzdrowszy :)

ja w ogole jestem uczulona na komentarze nietesciowej, co by nie powiedziala odbieram to jakos negatywnie i jako atak na moja osobe zobaczymy jak to bedzie jak sie urodzi
 
Ja z moja jeszcze mieszkam !! I czekam na tych kartonach . Drugi miesiąc juz a jakie perypetie nam odwalala to byście się zagotowaly wczuwajac w moja sytuacje. Niby mamy osobne mieszkanie na gorze a i tak nam potrafiła na złość robić.

Napisane na SM-N910C w aplikacji Forum BabyBoom
 
Mam to samo, w ogóle mam inne poglądy na wychowanie. Z jednej strony cieszę się, że mąż jest zainteresowany, sam poprosił mnie, żeby mógł być przy porodzie, to samo jest z zakupami dla dziecka, ale z drugiej strony myślę, że jakby się mniej interesował to miałabym mniejszy front przed sobą. A tak stresuje się tym co będzie jak się dziecko urodzi:(
 
reklama
Mój mąż w to się nie wtrąca. Jak mu mówię o czymś istotnym to unosi brwi i się gapi jakbym mu wykład o starcie rakiety apollo dawała. Mam nadzieje, że ogarnie.

Za to teściowa ma milion rad , niby dyskretne ale kurde no niech se zrobi dziecko jak chce wychowywać.

Napisane na SM-N910C w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry