Niunia spróbuj rozpuścić płaska łyżeczkę sody oczyszczonej w szklance wody, u mnie czasem pomaga.
Umówiłam się na dodatkową wizytę w razie jakby mój szanowny Pan ordynator nie zrobił mi usg...
Byłam dziś na pobraniu krwi, czekałam 50 minut, oczywiście nikt nie był tak uprzejmy i nie zaproponował miejsca siedzącego, już nie mówię o przepuszczeniu. Kucnęłam, wzięłam córkę na kolana (nie miałam jej z kim zostawić) i tak sobie czekałyśmy a co rusz ktoś wtryniał się w kolejkę mówiąc, że idzie o coś zapytać a potem wychodził ze zgięta ręką! Empatia ludzka nie istnieje... Do tego musiałam kilkaset metrów nieść moje prawie 15 kilogramowe dziecko, bo uciekłby nam autobus powrotny do domu a kolejny byłby dopiero za 2,5 godziny...
Mika, nieciekawa ta wasza sytuacja z teściową, ale tak jak dziewczyny piszą pomoże tylko rozmowa...
Ja jakoś nie narzekam puki co na sen, dziś nawet udało mi się calutka noc nie wstawać na siku

Budzę się często ale dość szybko zasypiam, ale ja wstaje w okolicach 6 rano, w dzień zazwyczaj nie śpię a kładę się po 22, może dlatego nie mam problemów...jeszcze
