reklama

Sierpniówki 2016

reklama
U mnie ze spaniem w nocy tez kiepsko, za to w dzień wystarczy ze sie położę i już odpływam.

Dziewczyny czy wy macie już wybrane szpitale w których rodzicie? Pytanie bardziej do tych co nie maja lekarzy prowadzących ze szpitali, bo wtedy to sprawa oczywista. Ja tego jeszcze nie ogarnęłam, a jak czytam o szpitalach to przerażenie mnie bierze, ze jak sie nie ma lekarza swojego to potrafią odesłać, albo nawet jak przyjmą to nie bardzo sie interesują wtedy takimi pacjentkami.
 
Niunia spróbuj rozpuścić płaska łyżeczkę sody oczyszczonej w szklance wody, u mnie czasem pomaga.
Umówiłam się na dodatkową wizytę w razie jakby mój szanowny Pan ordynator nie zrobił mi usg...
Byłam dziś na pobraniu krwi, czekałam 50 minut, oczywiście nikt nie był tak uprzejmy i nie zaproponował miejsca siedzącego, już nie mówię o przepuszczeniu. Kucnęłam, wzięłam córkę na kolana (nie miałam jej z kim zostawić) i tak sobie czekałyśmy a co rusz ktoś wtryniał się w kolejkę mówiąc, że idzie o coś zapytać a potem wychodził ze zgięta ręką! Empatia ludzka nie istnieje... Do tego musiałam kilkaset metrów nieść moje prawie 15 kilogramowe dziecko, bo uciekłby nam autobus powrotny do domu a kolejny byłby dopiero za 2,5 godziny...
Mika, nieciekawa ta wasza sytuacja z teściową, ale tak jak dziewczyny piszą pomoże tylko rozmowa...
Ja jakoś nie narzekam puki co na sen, dziś nawet udało mi się calutka noc nie wstawać na siku :) Budzę się często ale dość szybko zasypiam, ale ja wstaje w okolicach 6 rano, w dzień zazwyczaj nie śpię a kładę się po 22, może dlatego nie mam problemów...jeszcze:)
 
Mi też zgaga żyć nie daje. Nawet nie potrafię wytypować pokarmów, które ją powodują u mnie :-/ co do spania w nocy to tez nie jest wesoło, co chwilę się budzę, miejsca sobie znaleźć nie mogę, a jak próbuję się przekręcić na drugi bok to taki wysiłek jakbym co najmniej maraton przbiegła :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry