No pogoda beznadziejna, nic się nie chce :-( wietrzysko okropne? Chyba tylko na chwilę na podwórko wyjdziemy, ale raczej bez spaceru.
Powiem Wam, że mi te noce tak dziwnie płyną, że ja już czasem nie pamiętam o której i ile razy mały się obudził, ale może się człowiek przyzwyczaić do takiego niewyspania.
Eh idę trochę posprzątać... malutki śpi, starszemu bajkę włączę