Jak karmiłam modyfikowanym z nutritionem to już mi pomogło. Ja też chciałam karmić piersią. W pewnym momencie dałam sobie ostatnią szanse nie dawałam w ogóle modyfikowanego, rozkręciłam laktacje tak, że miałam taki nawał jak po szpitalu. Co z tego? W nocy przysypia ja nie wiem ile zjadła czy ją wybudzać. Co ja ruszę, to ulewa. W dodatku preferowała tylko jedną pierś a przy drugiej wścieklizna. Teraz żeby zaoszczędzić czas daje jej te Bebika 1AR przeciw ulewaniom robię i odczekuje 7 minut. Przedtem najpierw robiłam bebiko potem dodawałam do tego nutrition i też czekałam 7 minut. Poprawa jest taka, że po jedzeniu mogę ją od razu nawet kąpać i nic nie uleje. Przybiera ładnie na wadze, wręcz raz pani doktor powiedziała że sporo. Pewnie to źle zabrzmi ale nie żal tak tego karmienia piersią z punktu widzenia odpornościowego, bo i tak miałam góra do pół roku karmić, jak z finansowego (kasa idzie) i organizacyjnego (teraz nie wyjmę cyca i dam gdzie popadnie)