Kulka świetny tekst

Agnes to prawda, pamięć jest ulotna a dzieciaki szybko rosną;( czasem się ma dość ale jak tak patrzysz na spiacego Malucha, albo jak się tak slodko uśmiecha to marzysz żeby zatrzymać czas

Ja nieraz się łapie jak widzę matki z noworodkami albo jak oglądam zdjęcia ze już tęsknię za tym jak Kubuś byl taki malusi, tego że był ciągle placz się tak nie pamięta

zresztą placz wciaz jest i będzie jeszcze dlugo

a jak jeszcze pomyślę że to już 5mcy minęło i niedługo trzeba będzie do pracy wracać to mysle ze najlepiej byłoby kolejne dziecko mieć żeby zostać w domu hehehe
Middayjoy u nas wciąż co któreś karmienie są szopki i krzyki, często szczególnie jak jest śpiący to co chwile zmieniam cycka ze smoczkiem i tak z 15min się "bawimy" dopóki nic mu nie odpowiada nawet chwilę i wtedy go usypiam.
A dziś jak go polozylam na brzuch to komedia jakas

próbował się przemiescic po zabawkę, podnosił tylek- stajac na stopach, ale główkę kładł w tym momencie a tylek mu zarzucalo, w ciągu 5min przekrecil się w miejscu prawie 180 stopni