Ja już dawno zrezygnowałam z prowadzenia ciąży w ramach nfz. Wykupiłam pakiet kompleksowego prowadzenia ciąży, zapłaciłam z góry i mam spokój. Wszystkie wizyty i badania mam zapewnione. Nie czekam tygodniami na wizytę, tylko umawiam się kiedy mi pasuje. A co najważniejsze czuję się jak człowiek, a nie jak utrapienie rejestratorki, położnej i ginekologa. Jak chciałam się umówić w mojej przychodni na nfz to się okazało, że można na za 3 miesiące, a w ramach lux med u jakiegoś w miarę dobrego lekarza terminy były na kwiecień, więc nie wiem czy przed porodem byśmy się zobaczyli drugi raz. Niestety państwowa służba zdrowia to żart!