Ja też nie mogę doczekać się jutrzejszej wizyty

Mam nadzieję, że będą tylko łzy szczęścia
U nas dalej nikt nic nie wie, kamufluje się jak mogę zakładam bluzy, obszerne swetry, spódnice itp ale jakoś wydaje mi się, że mama domyśla się czegoś

Tak sobie pomyślałam, że może jutro po wizycie weźmiemy zdjęcie maluszka i pochwalimy się o ile będzie czym. Ale u nich w domu panuje jakiś wirus jelitówka i wolałabym tam na razie nie jechać, żebyśmy nie zarazili się...
Happy, miałam też do wyboru taki bardziej wypasiony i czuły z wyświetlaczem i końcówką do mierzenia temperatury, ale dziewczyna nie odpisywała na moje pytania więc padło na ten

Mam nadzieję, że będzie coś słychać poza jelitami

)))
Zauważyłam że jest tu kilka dziewczyn które poroniły kilka razy. Mam do was pytanko. Jaka była różnica czasowa między pierwszym a drugim poronieniem. Nam lekarz dał zielone światło w sprawie starań już po 6 tygodniach i w efekcie po 2 @ po zabiegu zaszłam w ciążę. Czekałyście dłużej?
Tak w ogóle to mam wrażenie że od lipca jestem cały czas w tym najbardziej krytycznym momencie ciąży...
Anezram w drugiej ciąży brzuch wychodzi znacznie wcześniej. U mnie rano brzuch w miarę mały choć już można zauważyć ciążę ale wieczorem jest ogromnyyyyy....
Co do wizyty przed 10 tygodniem ciąży, to u nas nie pokazuje się karty ciąży tylko w gminie dają taką kartkę którą wypełnia położna i podpisuje lekarz.
Moje samopoczucie ciut lepsze, choć wczoraj wzięłam się za sprzątanie bo miała nas odwiedzić chrzestna córki i wieczorem bolał mnie brzuch.. W dzień mam już siły na robienie różnych rzeczy, mdłości tez prawie ustąpiły, tylko czasem jak mam za długą przerwę między posiłkami to wracają, no i wieczorem ale są o połowę mniejsze, więc może będę tym książkowym przykładem i do 12 tygodnia mi przejdą całkowicie.
Wczoraj córka wystawiła moją cierpliwość na dużą próbę. Jest bez pampersa od kwietnia ubiegłego roku i wyobraźcie sobie wczoraj ją coś naszło i notorycznie sikała w majtki, musiałam ja przebierać chyba z 5 razy...w nocy suchutko zobaczymy jak będzie dziś. Może któraś z bardziej doświadczonych mam spotkała się z takim objawem buntu dwulatka? Czy szukać przyczyny gdzie indziej?
Pozdrawiamy
