reklama

Sierpniówki 2016

Hej,

nic na mnie nie działa :( Tak mnie choróbsko dopadło, że ledwo zipię.
Piję Gripovitę, napar z lipy, sok z aronii i sosny, jakieś Isle, *spam* do nosa i wit. C i D, domowy syrop na przeziębienie, moczę stopy w wodzie z solą i imbirem.
Nie ma żadnej poprawy już od ponad tyg.
A właściwie to jest coraz gorzej.

Jutro mam wizytę u gina, ale tylko po L4 - bez badania.
Czy on może mi coś wypisać na to choróbsko?
Bo chyba domowymi specyfikami nie dam rady.
Kaszlę tak, że już mnie cała klatka piersiowa boli :/

Czy mam się zapisać do rodzinnego?
Doradźcie proszę.

P.S: czy któraś z Was brała antybiotyk np. na zapalenie oskrzeli w ciąży?
Bo obawiam się, że to właśnie to... :|
 
reklama
Ja też mam porno-piersi :)

Moja mama zostanie babcią mając jeszcze przez chwilę 49 lat. Myślałam, że będzie mieć z tym problem, ale nie :) Na spacerku z dzieckiem pewnie będzie odbierana jako mama, bo bardzo młodo wygląda :)

Fimka, chyba lepiej iść do rodzinnego.
 
Pytam, bo nie chcę stać w kolejce z chorymi ludźmi u rodzinnego.
A do gina tak czy siak idę.

Ale raczej nie pomoże w tej kwestii?

W sumie on wiedziałby najlepiej co podać chorej ciężarnej.
Hm?
 
Fimka - aleś się doprawiła :sad:
tak na zdrowy rozum, to chyba ginekolog powinien wiedzieć co jest bezpieczne dla cieżarnej... do rodzinnego raczej rzeadko ciężarne zglądają... może mieć mało doświadczenia. mi się wydaje że z antybiotyków duomox mi przepisywał lekarz, ale nie pamiętam czy to było już w ciąży czy już tuż po porodzie, podczas karmienia piersią. ale miałam przez kilka dni 40 st. gorączki I antybiotyk był niezbędny.
może doczekasz do jutra do wizyty u gin?

okasia - to rzeczywiście babcia będzie młodziutka :yes: moja została babcią też w wieku 49. mnie urodziła jak miała 22 a ja urodziłam jak miałam 27.
 
Hej,

nic na mnie nie działa :( Tak mnie choróbsko dopadło, że ledwo zipię.
Piję Gripovitę, napar z lipy, sok z aronii i sosny, jakieś Isle, *spam* do nosa i wit. C i D, domowy syrop na przeziębienie, moczę stopy w wodzie z solą i imbirem.
Nie ma żadnej poprawy już od ponad tyg.
A właściwie to jest coraz gorzej.

Jutro mam wizytę u gina, ale tylko po L4 - bez badania.
Czy on może mi coś wypisać na to choróbsko?
Bo chyba domowymi specyfikami nie dam rady.
Kaszlę tak, że już mnie cała klatka piersiowa boli :/

Czy mam się zapisać do rodzinnego?
Doradźcie proszę.

P.S: czy któraś z Was brała antybiotyk np. na zapalenie oskrzeli w ciąży?
Bo obawiam się, że to właśnie to... :|
do rodzinnego sie zapisz lepiej . ja bralam antybiotyk w popzredniej ciazy- sa takie ktore sa bezpieczne takze spokojnie ale umow sie na wizyte. rrodzinny cie oslucha i w ogole. ja bym do rodzinnego poszla
 
okasia - moja mama została babcią w wieku 47 lat :)

Dzięki dziewczyny za rady.
Zadzwoniłam do rodzinnego, terminu na dziś już nie ma :/
Także poczekam na gina, jak ten nic nie poradzi, to pójdę do rodzinnego.

Gorączki nie mam, ja z tych co nigdy nie mają.

P.S: od tego kaszlu stawia mi się mocno brzuch :\
I jakieś skurcze miewam. Ech.
 
Ostatnia edycja:
Fimka, idź zrób crp na cito. Antybiotyk powyżej 80. Szkoda brać, jeśli nie ma konieczności, a krew pokaże. Rodzinny płuca osłucha. Albo możesz wieczorem jechać do nocnej opieki, też osłucha. Mnie tak dwa tygodnie trzymało :/ Współczuję.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry