Nadrobiłam jakimś cudem
Cos zamkniętego jak najbardziej, chociaż ja wczesniej nie myślałam, ze ktos to czyta

powoli można cos takiego zrobić, tylko żeby wszyscy zainteresowani tam się znaleźli
Ja wczoraj kryzys... pojechaliśmy z R. na turniej pilki noznej mojego siostrzeńca. Lalo, zimno, ja się za nim nabiegalam, pomiędzy meczami, żeby założyć bluzę, przebrać, bo kapalo z niego, on chory, pluca bola, urwalismy sie z tamtad wczesniej. R. wujek dobra rada, co chwile się czepial, ze robię cos zle... w drodze do domu w aucie wpadłam w taki ryk, ze trwalo to 2h. I jeszcze kazał mówić mi o co chodzi! Bezczelny! Haha co próbowałam cos powiedziec, to tylko gorzej i ryk znów. Jeszcze w tym cholernym samochodzie, tak zaczelo mnie kluc gdzieś na dole i bolec brzuch, gorąco - myślałam, ze urodzę

Potem juz ryczałam, bo właściwie sama nie wiedziałam o co mi chodzi "o wszystko, o nic". Dziś się z tego śmiejemy oboje, ale bylo kiepsko, a to w sumie dlatego, ze nie mamy dla siebie teraz za dużo czasu i czułam się z tym wszystkim

a młody zachowal się perfekto przy tej mojej panice, naglym zatrzymaniu auta i lezeniu po powrocie. Zmarzl, to wlazl pod koc i polozyl sie z nami w pokoju, musial czuwać nad ciotka wariatka <3
Dzis lepiej, choc wczoraj po tym wszystkim czułam się raka chora...
jeszcze nie wiem coś to dziecię w brzuchu robi, ale blokuje mi pęcherz i siku nie mogę :/ albo jak siadam, to tak boli, jakby mi ktos kija wsadził, taki krótki bol podczas właśnie siadania.
Za to czuje jak się przekręca, bo raz właśnie mnie chyba glowa na dole uderza, a raz po boku. I dzis poczułam kopniaka pierwszy raz sporo powyżej pępka z boku

rośnie moja Rybka.
Co do porodu, karmienia szczepionek - sprawa indywidualna. Każdy chce jak najlepiej dla swojego dziecka, każdy wybiera swoja droge. Ja chce oczywiście naturalnie rodzic, karmić piersią przynajmniej rok i ze szczepionkami musze zglebic temat, ale jestem na nie. Na pewno nie zaszczepie przez pierwsze pól roku, a z racji ze mieszkam w Niemczech, to nie ma tu na to wszystko takiego parcia.
Mysle, ze nam przede wszystkim potrzebny jest teraz spokój, wiec nie sluchac żadnych wszystko wiedzacych! Mamy urodzić zdrowe, spokojne, niezestresowane dzieciaczki i nikomu nic do tego, nawet gdyby bylo trzeba je buzia wyciągać
Pozdrawiam was wszystkie, życzę tygodnia bez boli i czytam was caly czas, tylko czasem, nie mam czasu napisać i odnieść się do waszych wypowiedzi.