reklama

slodkie KILOGRAMY...:)

reklama
miluszka no ale tak? Ginka mnie prześwięci jak zobaczy moją wagę... Zobaczyłam się dziś w dużym lustrze i wyć mi się chce, nawet na plecach mi się wałeczki porobiły. Najchętniej schowałabym się teraz w mysiej dziurze, bo wyglądam tragicznie:no:
 
tweenie - gorszy dzien masz po prostu!! ile juz w sumie do przodu? poza tym teraz swieta byly. Nie martw sie tak. Zrzucimy szybko te kilosy. Bedziemy sie motywowac, teraz co mozesz zrobic dla siebie to masuj i podszczypuj brzusio by sie przyzwyczajal do tego, ze rosnie. Potem szybciutko zejdziemy. Pewnie wiekszosc dziewczyn po pol roku. Ja sobie daje czas na odwrocone 9 miesiecy :) jezeli bede karmic. Damy rade!
 
miluszka - nie wolno masować i podszczypywać brzucha!! Grozi to wywołaniem porodu!!! To już na pierwszej wizycie mi lekarz i położne powiedziały, a potem wszystkie ciężarne lub młode mamy koleżanki potwierdziły, że też to od swoich lekarzy słyszały. Tylko szybko brzuch smarować i nie wmasowywać i tyle.
 
rusia a z jaka waga skonczylas poprzednim razem i jak pozniej z jej zrzucaniem????
w poprzedniej ciazy przytylam lacznie 10 kg (w ostatnim miesiacu kg mi spadl;) za szpitala wyszlam tylko + 2 kg...i po kilku m-cach karmienia piersia bylam -2 kg sprzed ciazy...Zgubnym okresem dla mnie bylo odstawienie malej od piersi...wskoczylo 5 kg...
 
rusia- no tak, ale waga to nie wszystko, jak mi poszlo w ramiona, uda i biodra to po wyjsciu ze szpitala tak po prostu nie zejdzie - bedzie trzeba sie postarac - gorzej, ze juz jest 10 na plusie :/

tweenie- u mnie tesciowa kazala podszczypywac by skore zmuszac do rozciagania, a o masowaniu brzusia mowilam, gdy smarujemy kremem!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry