reklama

slodkie KILOGRAMY...:)

no tak, generalnie nic nie ruszać brzucha, bo można tylko sobie pięknie zaszkodzić...

miluszka tweenie ma absolutną rację, nie wolno masować, głaskać, a tym bardziej szczypać brzucha:no: powoduje to skurcze.. a jak nakładasz oliwkę, to szybkie ruchy, a nie głaskanie.. jako przykład powiem, że nieraz, gdy jest poród, ostatni etap, czyli główka wychodzi i nagle zabraknie skurczu, położna/lekarz głaszczą/masują brzuch i skurcze wracaja..


co do wagi, to tweenie ja też mam załamkę.. czuję się jak wieloryb.. łapię doła z tego powodu.. mam po świętach +10..
 
reklama
kochana, właśnie wciągnęłam jogurcik i 2 kromki chleba z serkiem do smarowania emmentaler:-D

ale chyba jeszcze pocieszę się ciastem od teściowej, takim ciemnym z masą serową i porzeczkami
 
popieram dziewczyny co do masowania itp brzuszka. mi też od kopa tego zabronili.

no a co do wagi to dzis sie ważyłam u lekarza i jest 61kg czyli +6 jak na razie. ale coś czuję że przez tą chorobę troche schudne bo co zjem to mi od razu wraca cholewa a ja taka głodna :/
 
reklama
z tym brzuchem to chyba tylko wtedy jak skurcze się pojawiają albo ciąża zagrożona porodem przedwczesnym. No i piersi....a co z seksikiem?? nic nie tykać, nic a nic? :P Mój gin twierdzi, że masaże nie przeszkadzają (piersi też - większość dziewczyn haruje brodawki) dopóki nic się nie dzieje. Ale jak brzuch zaczyna się stawiać to trzeba być ostrożnym.... U mnie na szczęście masaże brzuszka są codzienne a mała lubi, wtedy się uspokaja - bo mama to ostatnio nerwus okropny :/ Zaczyna mnie wkurzać ta wykończeniówka...i nie mogę znaleźć lodówki i kuchni takiej jaką chcę za cenę jaką mogę dać buuuuuu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry