reklama

slodkie KILOGRAMY...:)

już widzę, jak nam się będzie chciało ćwiczyć, jak maluchy pójdą spać:-D wtedy my też szybciorem do wyrka, wykorzystać moment na chwilę snu;-)
To od motywacji chyba głównie zależy i sił... Ja ćwiczyłam w dzień w czasie drzemek córy, choć córa była dzieckiem ciągle płaczaćycm i wstającym ok 4-5rano.. ale jakoś dałam radę i po całej górce kilosów w ciągu 3 czy 5miesięcy było wspomnienie, a cellulit- tak jak pisała Rusia- zniknął i był mniej widoczy niż przed ciążą! :)
 
reklama
coz..a co do celullitu- teraz nie mam..ale w pierwszej mialam i po jak reka odjal - uda wygladaly lepiej niz przed ciaza - a co czytalam - dzieje sie to za przyczyna schodzacej wody zorganizmu...oczyszcania sie organizmu i usuwania zbednych toksyn i rozbijania nireuwnomiernie rozlozonej tkanku tluszczowej...zwanej cellulitem:D

oj bede w to wierzyc i to bardzo mocno!!
 
... Ja ćwiczyłam w dzień w czasie drzemek córy,

u mnie przez kilka pierwszych miesięcy ćwiczenia odpadają ..
Po CC się nie pozwala od razu forsowac - żadnych brzuszków, żadnego forsowania blizny ... Do bani z tym :baffled:
dlatego mam nadzieję karmić cycuchem + ratowac się dietką..

Oby poskutkowało bo czuję sie jak mały słonik :dry:
 
Ja wczoraj od lekarza dostalam zakaz jedzenia slodyczy i makaronow. Troche pogrozil mi palcem za moja wage i mowil, ze dzidzia tez dorodna a po co sie meczyc przy porodzie jak taki 4 kg klops bedzie. Zalecil umiar. A co do karmienia cycem to faktycznie mozna lezec bykiem a kg wszystkie zejda. Przynajmniej ja tak mialam. Przy regularnym karmieniu spala sie od 500 do 1000 kcal ekstra dziennie.
 
a ja 10 + ( w sumie spodziewałam sie więcej bo ostatnio zaczęłam puchnąć, ale zaniedbałam picie zielonej herbatki i to pewnie dlatego bo do tego czasu pomagała)
 
9,5 kg juz, ale jem tyle ,że naprawde nie ma co się dziwić-chyba dojdę do +20 kg jak tak dalej pójdzie
 
Ja w tej chwili mam 10 na plusie. Z Mateuszem miałam w 42 tyg. +23 z czego 10 kg mi zostało i nie mogłam się ich za chiny ludowe pozbyć. Podejrzewam, że i w tej ciąży teraz zacznę nieźle właśnie przybierać i pewnie też już do wagi sprzed ciąży nie wrócę:baffled:
 
no u mnie to własnie najorzej po tym 30 tyg. Z Mateuszem zaczęłam przybierać nawet do kg na tydzień więc jak też urodzę w 42 tyg to mam razem 22 kg na plusie. No a fakt tak zaczęłam się słodkim obżerać że aż wstyd. Do tej pory miałam ochotę na owoce i warzywa a teraz lody, krówki i ciasteczka :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry