reklama

Słodkie mamusie

No i dziś mnie poniosło.....aż pierdzielnęłam glukometrem w samochodzie.....zjadłam na sniadanie 1 kromkę mojego chleba z wędliną i cukier po 1 godz 148:baffled:- a przed 14 jed insuliny- toż tylko se w łeb strzelić pozostało chyba nooooo.....
Po endo miałam 77 mg%, zjadłam kromkę chleba i to z żółtym serem i cukier git 105, później skusiłam się na loda, ale z maszyny i niestety skok do 152....do obiadu 8 jed insuliny ( 2 roladki z szynki, troszkę ziemniaków z koprem, sosik , pieczarki maryowane) i po 1 godz super- 91 mg%....Popołudniu zjadłam sporo arbuza i cukier przed kolacją 98.....teraz czekam na pomiar ( 1 kromka z serem, druga malutka z masłem i pomidor większy z cebulką do tego).....
Dziś zjem po nocnej insulinie tylko pół kromeczki chlebka i zobacze jaki będzie na czczo......wykonczę się chyba.....:wściekła/y:

Po kolacji 120......uffff
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja mam zawsze dobre wyniki rano na czczo, po obiedzie czasami mam powyzej 120, zazwyczaj jak zjem duzo na raz, glodna jestem cały czas ;( ale moj glukometr tez jest walniety jakis - umyje rece zmierze z jednego palca bedzie 130 z drugiego 80 :/
 
Hej....u mnie na czczo dziś 94, po śniadaniu 113, po obiedzie 99.....ale cały dzień coś skubię dziś, a to cukierek, a to paluszek, a to ogórek, arbuz, brzoskwinia.....normalnie jakbym dzien świni dziś miała.....:baffled::angry:
 
Hej....u mnie na czczo dziś 94, po śniadaniu 113, po obiedzie 99.....ale cały dzień coś skubię dziś, a to cukierek, a to paluszek, a to ogórek, arbuz, brzoskwinia.....normalnie jakbym dzien świni dziś miała.....:baffled::angry:
witaj w klubuie ja też dziś mam dobre cukry i też sobie pozwalam, zjadłam 4 ciasteczka i kawałek cista-skubańca z bezą i konfiturą i jescze paroma chipsami poprawiłam i po tym wszystkim cukier 123;-)też mnie dziś nosi:tak:
 
No witajcie.....no właśnie Justyś, o co chodzi:eek:......ja na czczo dziś też 103....:wściekła/y:, a wczoraj tak: na czczo 94 po śniadaniu 113, później 117, po obiedzie 99, po kolacji 104, a poszłam spać mega późno, mierzyłam po krótkiej drzemce o 3.40 i było 96......a teraz jak wstałam to 103.....eeeeeeee tam.....myślę, ze takie to raczej zaszkodzić dzieciaczkom nie powinny, choć nie ukrywam,ze wczoraj jadłam co mi w ręce wpadło, ograniczając porcje oczywiście..mam nadzieję, ze dziś dnia świni nie będzie......:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry