reklama

Słodkie mamusie

To ja podsumuję dzien cukrzycowo....na czczo 107, po śniadaniu 124 ( 1 kromka chleba żytnio- raz z masłem, wędlinką drobiową i ogórkiem małosolnym), później serek homo, ale nie mierzyłam, pojechałam do dentysty, tam opóźnienie i po wizycie ponad godzinke bez jedzenia, w sklepie cukier spadł do 67 i mnie trzepała, wypiłam szklaną buteleczkę soku z czarnej porzeczki z Tarczyna ( 200- 250 ml?), zjadłam loda Bambino, polewę zdjęłam częsciowo, a moja Karola mówi, ze najlepsze to wyrzucam:szok:, doszłam do domu i dalej mi dziwnie, zjałam jeszcze kawałeczek rlady lodowej i chyba wtedy ze skrajności w skrajność, ale nie mierzyłam, ale czułam ze cukier wzrósł i to nieźle....dlatego nie lubię jak mi spada, bo później jak chcę go podnieść to zawsze jest za wysoki......buuuuuu Pojechałam z mężem do iedronki i Yuska, połaziłam.....po powrocie póxny obiad ( 3 maleńkie młoe ziemniaczki z koperkiem, kotlecik z piersi kurczaka, sporo bigosiku z młodej kapustki, ale kiełbaskę oddałam mezowi, pół kubka botwinki do popicia)- ożarłam sie mega, a cukier w normie- 118 mg%. Późnie był arbuz i jak szykowałam kolację to zjadłam kawałeczek serka brie- 123 zaraz po jedzeniu, a po kolacji ( pół serka typ włoskiego z Lidla, duuuuuużżżżżżży pomidor z cebulka sałatkową i pół krążka brie president light)- po godzince 103 mg%, więc super......;-) Jeszcze czeka mnie Insulatard na noc, ale chyba dziś nic po niej nie bedę jadła i zobacze jak bedzie na czczo.....:tak:
 
reklama
Wyszły mi dziś ketony w badaniu moczu...:baffled:co ja robie nie tak-cukry są teraz całkiem ładne-czemu więc pytam ???:confused:
dodam jeszcze że wczoraj zjadłam porządną kolację późno po której było 119, potem zjadłam mini rogalika orzechowego gdzieś przed 23.00 i rano o 5.00 cukier był 100, potem drugi raz na czczo był 90-więc przegłodzona nie byłam-martwie sie tymi ketonami :(
 
Ostatnia edycja:
Wyszły mi dziś ketony w badaniu moczu...:baffled:co ja robie nie tak-cukry są teraz całkiem ładne-czemu więc pytam ???:confused:
dodam jeszcze że wczoraj zjadłam porządną kolację późno po której było 119, potem zjadłam mini rogalika orzechowego gdzieś przed 23.00 i rano o 5.00 cukier był 100, potem drugi raz na czczo był 90-więc przegłodzona nie byłam-martwie sie tymi ketonami :(

Nie martwn się.....mi powiedzieli specjaliści, ze mam się tym nie przejmować, bo nie one są tu najważniejsze- nie wnikałam.....u mnie za to po obiedzie 135........:baffled:
 
u mnie 132 :eek:ale przynajmniej się najdałam...a 132 to nie dramat-jakoś już tak nie przeżywam jak mam raz na parę dni ponad normę 1 czy 2 pomiary...

to mamy podobnie....też się wręcz obżarłam....zjadłam 1 ziemniaczka młodego z koperkiem, 2 roladki z szynki z cebulką , kalafior i odrobina bułki tartej, surówka z buraczków....
 
Ponoć ketony pojawiają się gdy dziecko w nocy jest głodne. Możliwe, że będziesz musiała wstać koło 2 i coś przekąsić bo one nie są bezpieczne.

Pysiu ja czsto zjadam coś ok 2 w nocy i też są na 2 plusy, ale ogólnie niby napisane, ze wynik ujemny.....
Muszę zapytać ile plusów musi być, by był dodatni......
 
ja mam obecne na jeden plus -takze luz...Gadalam juz z lekarzem i pania z por.diabetologicznej-mam jesc jednak troche cukrow prostych-u mnie w nocy cukry sa ok, wiec normalnie jesc tylko 2 kolacje, ale w ciagu dnia troche odpuscic na 2 sniadanie i podwieczorek no i zobacymy co bedzie.No i raz w tyg robic sobie mierzenie przed kazdym posilkiem, po posilku i 2 razy w nocy.
 
reklama
Justyś to luzik....ja za to muszę zapytać czy koniecznie muszę coś zjadać po nocnej insulinie, bo odkąd to robię to moje na czczo są coraz gorsze.....dziś 118......:no:
Spadam, niebawem jade do Grudziądza do endokrynologa......a ja jeszcze w pidżamie.....:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry