reklama

Słodkie mamy :-)

reklama
Hej wróciłam.....mojego gina nie było, ale fajna p. dr. Zbadała na fotelu, zrobiła usg i przez brzuch i dopochwowo.....szyjka- kikut, ale trzyma, nie ma porównania jaka była wcześniej, ale kazała jak cos do swojego gina by ocenił czy się nie skraca.....dzidzia waży 800- 850 , więc powiedziała, ze idealnie jak na ten moment ciązy....kłuje trochę mniej.....i jeszcze te mazurki musze dokończyć....wszystko gotowe tylko wałkować, kroić i piec....
 
No to powychodziły słodkości. Ja uważam, na święta wsunę coś dobrego. Co do snów erotycznych- tez je mam kurcze! Bo to wszystko przez ten celibat ;-) I tadam: skończyłam mgr! :)) Teraz czekam na mojego wspaniałego blyskawicznego promotora:eek: az zweryfikuje co i jak...
 
tez tak mysle ze to po tej drozdzowce byla z biedronki taka z serem niestety ostatni raz ja jadlam ,czulam sie troche dziwnie tak mnie mulilo.zobaczymy jak dzis z tymi cukrami bedzie mam nadzieje ,ze ok . Ja chyba nic nie bede robic na swieta z slodkosci zeby mnie nic nie kusilo boje sie teraz moze u mamy jak bede to cos sprobuje delikatnie . Dziewczyny wy tak restrykcyjnie do konca czy odpuscicie troszeczke przed porodem z ta dieta ?.Wiadomo ,ze nie odrazu kilo czekolady i takie tam tylko troszeczke wiecej zabrononych rzeczy ja sie na tym zastanawiam .
 
Evi ja np jem to co za bardzo nie podwyzsza mi cukru -drozdzowka mi podniosla , bo zjadlam cala ale wiem ,ze jakbym zjadla pol i troszke sie poruszala to by bylo ok . Nie mozemy tylko z tabela tego co mozna , a czego nie zyc , bo nie wyrobimy ani fizycznie ani psychicznie - trzeba poprostu wybierac najmniejsze zlo . Muffinki mi nie podniosly cukru i mysle,ze zwykla babka tez nie podniesie i dlatego taka zrobie, tak samo sernik na zimno .
 
no hejka. ja dzis 90/98 juz zjadlam obiad wiec czekam na pomiar.
Na obiad zrobiłam zapiekanego zawijańca. nawet się najadłam.
co do swiat na pewno trochę zgrzeszę. :)
 
hej Wam ja dzis ok pomiary, nawet po obiedzie. Leze plackiem- w nocy obudzily mnie bolesne skurcze:( strasznie sie wystraszylam, niby byly tylko 2 i w duzym odstepie czasu ale jednak. Macica sie stawia caly czas, nawet jak dluzej posiedze :( Jak bedzie mnie jeszcze bolalo to pojade na ktg, narazie cisza. Mała sie rozpycha wiec jestem spokojniejsza. Ja na swieta zjem pewnie salatki z majonezem bo mam chec, moze muffinki, no zobacze. Ja do konca ciazy dieta, a czy ostra? zalezy od cukrow jak zobacze czy sie normuja ladnie to bede metoda prob i bledow cos tam skubac.
 
reklama
Dołączam się do wątku :)

Przez ostatni miesiąc eksperymentowałam z tym i owym i generalnie ciasta domowej roboty (nawet z kremem i dwa kawałki) cukru mi nie podnoszą - za to kupna drożdżówka... szkoda pisać.

A z tabelką się nie da. Ja na początku bardzo przeżywałam - co, ile i o której godzinie. Teraz już jest git i nawet z diety jestem zadowolona bo przybieram na wadze rozsądnie, a to dobrze wróży na czas poporodowy :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry