reklama

Słomiane wdowy

Beata - mam nadzieje ze jestes szczesliwa posiadaczka prawa jazdy (moze jeszcze nie fizycznie, no ale tak w ogole... ;-))
No a jak nie to sama wiesz ze poniewaz kazdy kiedys zdaje i jak Ci sie nie udalo za pierwszym to uda Ci sie za drugim :tak::tak::tak:
 
reklama
hej
Więc poszłam na ten egzamin- pokrywa silnika bez zarzutu, pokazałam wszystkie światła, przygotowywałam się do jazdy- wszystko ustawiłam fotel, lusterka itp. Jak ustawiałam fotel to zaraz sprawdziłam sprzęgło- czyli wcisnęłam i już wiedziałam że jest nie jest dobrze, bo nie mogłam wcisnąć do końca więc mówię do faceta-
-Przepraszam panie egzaminatorze ale nie mogę wcisnąć do końca sprzęgła.
on- Co też pani opowiada, proszę ruszać i wjechać na pas ruchu.
ja- Proszę pana naprawdę nie wiem co się dzieje ale nie jestem w stanie wcisnąć do końca sprzęgła.
Egzaminator wysiadł i mówi- Proszę ruszać!
Kurcze ciekawe jak, więc kombinuję i czubkiem butów do końca udaje mi się wcisnąć sprzęgło ale niewygodnie mi i auto gaśnie po raz pierwszy.
egzaminator- Proszę ruszać i wjechać na pas ruchu.
Więc odpalam po raz drugi, wciskam czubkiem sprzęgło i zgasł mi samochód po raz drugi i potem po raz trzeci.
egzaminator- Koniec egzaminu, dziękuję!!!
Nawet jakbym wjechała na pas ruchu bym oblała nie dosięgałam sprzęgła a jadąc wstecz to już wcale bym go nie czuła..... ;-((
Tak wyglądał mój egzamin... eeeee szkoda gadać. Można by pisać odwołanie, ale czy jest sens? Po takim odwołaniu to by mnie nagminnie oblewali. Z mojej grupy co zdawali o 6;10 zdał tylko jeden koleś- masakra.
Poprawką jest 2 marca o 6;00 __________________
 
hej
Więc poszłam na ten egzamin- pokrywa silnika bez zarzutu, pokazałam wszystkie światła, przygotowywałam się do jazdy- wszystko ustawiłam fotel, lusterka itp. Jak ustawiałam fotel to zaraz sprawdziłam sprzęgło- czyli wcisnęłam i już wiedziałam że jest nie jest dobrze, bo nie mogłam wcisnąć do końca więc mówię do faceta-
-Przepraszam panie egzaminatorze ale nie mogę wcisnąć do końca sprzęgła.
on- Co też pani opowiada, proszę ruszać i wjechać na pas ruchu.
ja- Proszę pana naprawdę nie wiem co się dzieje ale nie jestem w stanie wcisnąć do końca sprzęgła.
Egzaminator wysiadł i mówi- Proszę ruszać!
Kurcze ciekawe jak, więc kombinuję i czubkiem butów do końca udaje mi się wcisnąć sprzęgło ale niewygodnie mi i auto gaśnie po raz pierwszy.
egzaminator- Proszę ruszać i wjechać na pas ruchu.
Więc odpalam po raz drugi, wciskam czubkiem sprzęgło i zgasł mi samochód po raz drugi i potem po raz trzeci.
egzaminator- Koniec egzaminu, dziękuję!!!
Nawet jakbym wjechała na pas ruchu bym oblała nie dosięgałam sprzęgła a jadąc wstecz to już wcale bym go nie czuła..... ;-((
Tak wyglądał mój egzamin... eeeee szkoda gadać. Można by pisać odwołanie, ale czy jest sens? Po takim odwołaniu to by mnie nagminnie oblewali. Z mojej grupy co zdawali o 6;10 zdał tylko jeden koleś- masakra.
Poprawką jest 2 marca o 6;00 __________________
Witam Was serdecznie.
Jak najbardziej jest sens odwołania sie.Wszystko co sie działo nagrywało się zarówno obraz jak i dźwięk.
Nieprawdą jest,że później będą Cię oblewać bo egzaminatorzy nie mają zielonego pojęcia o tym,że się odwołałaś.
Masz prawo rządać zmiany samochodu jeśli widzisz,że nie nadaje się on do jazdy.
Nie załamuj sie ja oblałam juz 2 razy-27 stycznia mam 3 podejście.
Życze powodzenia i głowa do góry:tak:
 
reklama
Hej słomianki ;-))

Ewcia, Mysz???????

badaicka zobaczymy jak będzie na egzaminie nr. 2 jak znowu dostanę ciulowy samochód powiem że takim gratem nie da się jechać.....:no::no::no:
Ostatni raz zdaję w Gdyni, potem pojadę do Gdańska....:tak:
Powodzenia na egzaminie......:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry