Witajcie Słomki!!!:-)
Ja się cieszyłam mężem aż 3 dni... he he he
Dzis znowu pojechał na dwa a może nawet na trzy tygodnie:-(
Sewa wypompuj z męża wszystkie soki, żeby starczyło na następna rozłąkę...;-)
Roni21 to trzymam kciukasy, misja to ciężka sprawa (bo rozumię, ze mąż w Afganistanie na misji?), ach żony żołnierzy, podziwiam... mój mąż kiedyś tez był zawodowym ale zrezygnował na rzecz policji... jedno gorsze od drugiego...
Ewcia81 spory z mężem już załatwione???