agatulka moj m pracuje na slasku 300 km od domu, w prawie kazdy weekend jest w domu i wszyscy mi mowia ty masz dobrze bo go widzisz co tydzien. Ale dla mnie to za malo, zreszta wiesz jak to jes oddalamy sie od siebie i to nie w sensie psychicznym czy uczuciowym bo kocham go i tesknie ogromnie ale w sensie mentalnym. on ma swoje przyzwyczajenia ja swoje, dzieci leca do mnie z problemami do lazienki choc m jest akurat kolo nich bo na codzien go nie maja, jego zlosci ze krzycza a on akurat dziennik oglada...Ja mu nie mowie przez telefon ze sie zle czuje czy dzieci chore bo co by to dalo a tylko by sie martwil...
Chciala bym zeby znalazl prace gdzies blizej i byl codziennie w domu...ale to narazie nie realne bo tu gdzie mieszkam sa takie zarobki, ze trudno uczymac dom a co dopiero miec jeszcze na cos innego.
Strasznie tesknie za moim m, dobrze ze sa przynajmniej ploty na BB:-)