reklama

Słowa, słówka, teksty, tekściki...

A może one mówiły golgo już z cukierkiem w buzi? To mogłoby tak brzmieć :-D zwłaszcza przy krówce lub tofi.
A dziś Julek mnie zaskoczył całym zdaniem.
Nasz kot (Biba) miałczy pod drzwiamy (chce wyjść na klatkę) a Julek stwierdza: "Biba szuka taty". Ja powtórzyłam dumna: "tak, Biba szuka taty", a na to Julek do Biby takim pocieszającym tonem "pyjdzie" (czyli - przyjdzie).
 
reklama
Magdalena powala mnie Julek z tymi swoimi wypowiedziami
Tak im chyba o to chodziło właśnie że jak mają cukierka w buzi to tak robi i tak późniejmówiły na cukierki
 
Często mi się zdarza mówić "kurczę", babci też.
Wczoraj wchodzę do domu, a Jagoda leci do mnie i z dumą woła "kucze" i sie śmieje.
Dobrze, że nie używam bardziej "wyszukanych" słówek.

A poza tym, może to nie słówko, ale powala mnie, jak mówimy coś śmiesznego, potem wszyscy się śmieją i Jagoda też. Tak całą sobą, jakby dokładnie rozumiała z czego się śmiejemy :)
 
A Julek nie zaczaił jaka jest różnica między daj i masz. I zazwyczaj jak coś od nas chce mówi "masz". I co? Mam go uczyć "daj", czy od razu wprowadzić "prosze" :-D
 
Magda, Julek już super mówi i szybko jak na chłopca.
Moja mama uważa, że wsród 0 chłopców, którymi sie zajmowała - z Olkiem łącznie trzech - to Olo najszybciej chodził i zaczyna mówić. Może nie tak dużo, ale już mu nieźle idzie...

W środę szłam do pracy po południu, mama przyszła ok. 10tej. Podaje mi obiad dla Olka z torby, w której miała też jedzenie dla siebie a mój syn staje przed nią, patrzy w górę i mówi: "A buła?"​


Wczoraj kładę Olka spać i rozmawiam:
-Jak ma na imię mama?
-Ała...
-Jak ma na imię tata?
-Ana...
-A jak masz ty na imię?
-Nie! (i kręcenie głową)... Po chwili... OLO!​
 
nasza malutka mowi na siebie "Mimi" - bardzo sie to podoba mojemu mezowi :)
a nasz ulubiony dialog to:

-kamila, zrobilas kupe ?(smierdzi z odleglosci kilometra)
-nie
-kamila , kto zrobil kupe ?
-michal !!!

i badz tu madry :)
 
Podaję ulubione ostatnio słówka Ingusi:

pipa

faki

:-D:-D:-D

Przy czym to nie to, co się wydaje na pierwszy rzut ucha:-)

pipa to płyta CD - najlepiej od nauki angielskiego, bo Inguch to uwielbia:tak:

a faki to farby - jej ulubione zabawa to tworzenie a raczej papranie się w nich przez godzinę i jest święty spokój:-D - tylko potem mam masę sprzątania:zawstydzona/y:
 
reklama
Takimi:

img4813gr7.jpg


tylko już wypaprała niebieską i zieloną :szok:

A tu w akcji:-)

img4895aiv1.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry