Fasolka szparagowa po mojemu (2 obrzymie porcje)
- 1 kg fasolki szparagowej (zarówno żółta jak i zielona pasują, wypróbowałam obie);
- 1 duża lub 2 małe cebule;
- 3-4 ząbki czosnku;
- 2-3 pomidory;
- 1 łyżka sosu sojowego jasnego;
- opcjonalnie łyżeczka octu balsamicznego;
- sól, pieprz;
- łyżka masła;
Fasolkę gotujemy na półtwardo, po czym odcedzamy i kroimy na mniejsze kawałki (preferuję po prostu na pół, ale można przekroić także na 3 części, jeśli jest bardzo długa). Pomidory zalewamy wrzątkiem i obieramy ze skórki, po czym kroimy w dużą kostkę. Cebulę i czosnek kroimy w kostkę i szklimy na maśle. Dodajemy fasolkę i podlewamy odrobinę wodą, po chwili wrzucamy także pokrojone pomidory. Po kilku minutach, gdy fasolka będzie już wystarczająco miękka (wolimy lekko twardą, więc zawsze skracam czas duszenia), dodajemy sos sojowy, ocet balsamiczny, solimy i pieprzymy do smaku.