reklama

śmietnik

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Ja mam jeszcze dwa tygodnie. A juz 5 tygodni minęło od poprzedniej wizyty. Bywały momenty ,że się schizowałam dlatego szłam pod pretekstem na USG. Ale to dlatego ,że mam przykre wspomnienia z pierwszej ciąży .
 
A ja cały czas chciałabym chłopca, mąż dziewczynkę więc jak to się mówi - byleby się zdrowe urodziło bo kochać i tak będziemy bo nasze i z miłości... :) Niby wszyscy mówią, że smaki i zachowanie mam na chłopca ale może to tylko podświadomie tak reaguję. Pożyjemy, zobaczymy... :-)

u nas tak było przy pierwszej ciąży. Marcin ciągle się sprzeczał - "Mycha, wiem co robię, jest dziewczyna" na co ja - "wiem co mam w brzuchu, jest chłopak":)
jak na usg lekarz powiedział - córeczka tatusia, to on wybiegł z gabinetu, żeby wszystkich obdzwaniać, a ja zostałam z żelem na brzuchu....
 
u nas tak było przy pierwszej ciąży. Marcin ciągle się sprzeczał - "Mycha, wiem co robię, jest dziewczyna" na co ja - "wiem co mam w brzuchu, jest chłopak":)
jak na usg lekarz powiedział - córeczka tatusia, to on wybiegł z gabinetu, żeby wszystkich obdzwaniać, a ja zostałam z żelem na brzuchu....

Ja mam nadzieję, że przeczucie mnie nie myli i będzie DZIEWCZYNKA :-)
 
jak na usg lekarz powiedział - córeczka tatusia, to on wybiegł z gabinetu, żeby wszystkich obdzwaniać, a ja zostałam z żelem na brzuchu....
Ja z moim jeszcze nie byłam na żadnym usg. Ostatnio mi powiedział, że mi nie wybaczy jak go ze sobą nie wezmę, kiedy dowiem się jaka jest płeć :)
Obawiam się że jego reakcja będzie podobna do Twojego jakby się okazało, że dziewczynka... :P Ale mimo wszystko będę się trzymała swojej wersji :)
 
reklama
U nas prawdopodobnie będzie chłopak, mąż cały czas mówił że to będzie synek, a ja myślałam że dziewczynka. Nie musze mówić że maż dumny jak paw chodzi jak się dowiedział że chłopca spłodził ;-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry