reklama

Spacery zamieniły się w koszmar

Temat na forum 'Rozwój i zabawy' rozpoczęty przez Nigol, 23 Wrzesień 2013.

  1. Nigol

    Nigol

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Moje dziecko ma prawie 11 miesięcy i od jakiegoś czasu niecierpi wózka. Pojedzie w nim góra 5 minut po czym zaczyna się wychodzenie, wierzganie nogami, płacz, krzyk. Uspokaja się momentalnie jak ją wyciągnę i niose na rękach lub prowadzę za rączki. Niestety córunia wazy już prawie 10kg a ja mam problem z kręgosłupem i nie mogę dużo dźwigać. :no: Doszło do tego ze już nawet do sklepu nie mogę z nią jechać bo nie jestem w stanie nieść dziecka, pchac wózek i jeszcze torbę z zakupami.

    Co zrobić? Lekarz powiedział, że w tym wieku to normalne. Dziecku nudzi się siedzenie w jednym miejscu i dlatego nie lubi długich spacerów. Tylko jak pytam kolezanek to żadna nie miała takiego kłopotu ze spacerami. :no: Kiedyś potrafiłam wychodzić z domu na 3 godziny i wszystko było super. A teraz na myśl o spacerku robi mi się słabo. Stały się przykrym obowiązkiem. :crazy:

    Miałyście taki problem? Jak mu zapobiec?
     
  2. Carla.

    Carla. Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Współczuję, podobnie było z córką... Wychodziłam z nią na spacery, a ludzie patrzyli jakbym wiozła w wózku biedne, zapłakane dziecko. Darła się, ale ja jej ani razu na ręce nie wzięłam. Spacery były straszne, niestety nie potrafiłam temu zapobiec. Minęło jej jak sporo podrosła i na spacer zamiast wózka, brałyśmy rower biegówkę...
    Ja na Twoim miejscu bym nie nosiła dziecka na rękach, bo się zajedziesz. Innych rad nie mam...
     
  3. reklama
  4. Nigol

    Nigol

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Dokładnie, te wymowne spojrzenia przechodniów też otuchy nie dodają. :crazy:
    Albo uśmieszki pod nosem, jak cała spocona dźwigam dziecko, brzuchem pchając wózek. :no:

    Staram się jej nie nosić, tym bardziej, że mój kręgosłup nie wytrzymuje dłużej niż kilka minut z takim obciążeniem. Nie pomagają chrupki, zabawki, pozytywki.
    Część winy ponosi mój mąż bo nauczył małą, że jak tylko wyciągnie rączki to od razu jest niesiona. A teraz ja muszę się męczyć.
     
  5. mamcia10

    mamcia10 szczesliwa mamcia

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    U nas bylo odwrotnie syn nie chcial jezdzic od poczatku do 8 mies. :no:. Pozniej jak byl starszy to juz parowke dostal do raczki jakas zabawke, kupilam mu taka kierownice na wozek i przestal sie awanturowac :tak:.
     
  6. Kasiulka_1980

    Kasiulka_1980 Mama Hani i Mai :-)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Moja córka też tak miala, u nas pomogła zmiana wózka. Ryczała jak jechala i mnie nie widziała, więc kupiliśmy spacerówkę która jest tyłem do kierunku jazdy i się problemy skończyły
     
  7. Nigol

    Nigol

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Nasz wózek można odwracać zarówno przodem jak i tyłem do kierunku jazdy. I tak i tak jest źle. :no:
     
  8. natasza_kalinowska

    natasza_kalinowska

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Tez mam taki i jest w porządku. Bardzo funkcjonalny i wygodny.
     
  9. Eminem

    Eminem Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    no ja mam wózek chiccoo, w którym też można zmieniać położenie rączki, i u mnie też był jęk i płacz, jak przestawiłam w ten sposób, że ja byłam z tyłu to wszystko okej, widocznie dziecku świat przesłaniałam hahaha
     
  10. reklama
  11. aga_85

    aga_85 Fanka BB :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Nie wiem jak duże masz problemy z kręgosłupem, i co Ci da moja rada ale napiszę. Są nosidła, chusty też. One rozkładają ciężar i jest o wiele lżej. Dziecko można nieść na plecach lub z przodu. Ma się 2 ręce wolne. Ja chodziłam ze starszym dzieckiem na plac zabaw i z powrotem właśnie w nosidle. Wózek odstawiłam bo niepotrzeny. Tam puszczałam go wolno. 11 miesięczniak nie poszaleje sam, ale może na krótkie wyjścia, choćby do tego sklepu by pomogło?
     
  12. wwisnia

    wwisnia Początkująca w BB

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    ja mam taka kierownice na wozku i naprawde bardzo absorbuje malucha
     

Poleć forum