reklama

Spływająca flegma po gardle

Hej dziewczyny :) może któraś jest w stanie mi doradzić lub tez coś takiego przeszła.
Jestem w 9 tygodniu ciąży, miesiąc temu byłam chora i od tamtego czasu po chorobie doskwiera mi spływająca wydzielina do gardła i ciągła potrzeba odkrztuszania i wypluwania tego, bo inaczej mam odruchy wymiotne.
Jeśli chodzi o poranek to po nocy jest najgorzej, bo budzę się z suchym gardłem i odruchem wymiotnym. Czuje się ogólnie dobrze oprócz tego ciągłego dyskomfortu. Mieszkam na co dzień w Holandii i lekarze mi powiedzieli ze samo musi minąć, płukanie solą fizjologiczna i nic wiecej. Już sama nie wiem co mam robić aby to przeszło 😅🥹 a mecze się już miesiąc 🫣
 
reklama
Hej dziewczyny :) może któraś jest w stanie mi doradzić lub tez coś takiego przeszła.
Jestem w 9 tygodniu ciąży, miesiąc temu byłam chora i od tamtego czasu po chorobie doskwiera mi spływająca wydzielina do gardła i ciągła potrzeba odkrztuszania i wypluwania tego, bo inaczej mam odruchy wymiotne.
Jeśli chodzi o poranek to po nocy jest najgorzej, bo budzę się z suchym gardłem i odruchem wymiotnym. Czuje się ogólnie dobrze oprócz tego ciągłego dyskomfortu. Mieszkam na co dzień w Holandii i lekarze mi powiedzieli ze samo musi minąć, płukanie solą fizjologiczna i nic wiecej. Już sama nie wiem co mam robić aby to przeszło 😅🥹 a mecze się już miesiąc 🫣
Ja co prawda w ciąży nie jestem. Ale miałam tak przy zapaleniu oskrzeli . Zawsze w ten sposób siadało mi na oskrzelai właśnie tak ochydnie spływało. Antybiotyk na to dostałam 😐
 
Ja tak miałam przed ciążą przy zatokach . Wydzieliny nie mogłam wysiaknac tylko spływała mi po gardle zatykając przełyk i miałam wrażenie,że się duszę . I często nie mogłam tego w żaden sposób wykrztusić i musiałam zasypiać na siedząco. Teraz też mi się tak zdarza ,często m tak,że jak zasypiam to mam to uczucie,a w nosie tak sucho,że aż boli oddychanie ,a rano budzę się z zatkanym nosem i pełni kataru,a przeziębiona też nie jestem 🤷
 
Mam tak samo od baaaaardzo dawna. Czasem objawy się nasilają tak, że usnąć nie mogę wieczorem. Wypróbowane różne leki, inhalacje, irygacje - wszystko na nic. Kataru nie mam, a od wydzieliny w gardle aż się duszę.
 
Mój mąż tak ma od zawsze, podobno wina krzywej przegrody nosowej - miał operację, niby przegroda naprawiona, a on się dalej z tym męczy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry