reklama

Spodziectwo, lekarze nie widzieli wady?

Mi098

Zaciekawiona BB
Jestem załamana 😭
W środę urodziłam synka. Dostał 10/10 pkt w skali Apg.
Lekarze go badali, położne itp jak to w szpitalu i wszystko było w porządku.
Dzisiaj miałam wyjść do domu.
Na obchód przyszła Pani doktor i pyta czy wiem że mój syn ma spodziectwo.
Zostałam w szpitalu.
Nie wiedziałam o co chodzi a Pani powiedziała tylko że urolog mi wytłumaczy i wyszła. Zostaliśmy w szpitalu na USG w poniedziałek.
Poczytałam o tym i się tak zryczalam, że brałam środki na uspokojenie.
Czy to jest możliwe żeby tyle lekarzy po drodze nie zauważyli takiej wady?
W badaniach prenatalnych też nic nie wykazane...
 
reklama
Tak, to możliwe. Mój syn ma dodatkową nerkę i w żadnym USG nikt tego nie stwierdził. Mało tego, na roczek miał USG brzuszka w szpitalu i też nie zauważyli. Dopiero teraz jak skończył 3 latka okazało się, że ma. 🤨 No nic, po przepłakaniu swojego, trzeba badać, kontrolować i słuchać zaleceń lekarzy. Najważniejsze to pomóc dziecku.
Trzymaj się. Gratuluję narodzin syneczka. 🥰
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry