my tez juz probowalismy roznych sposobow, zaczelismy jeszcze przed 2 urodzinami, bylo smarowanie palcami roznymi rzeczami - musztarda, chrzan, cytryna, byl tez 'gorzki paluszek' , mysle ze moglaby to byc skuteczna metoda gdybysmy dluzej i bardziej stanowczo pociagneli, ale mala nie dawala juz sobie posmarowac paznokcia i robila sie strasznie neiznosna, koszmar jakis byl. Zaklejanie plastrem w ogole nie mialo sensu. NIe wyobrazam sobie tez jak mala pojdzie spac bez tego hehe wiem, tu juz jest moja wygoda.....w kazdym razie chyba sprobujemy jeszcze raz gorzkiego paluszka. Moze w nocy smarowac paznokcia hmmm tylko ze jak mala w nocy sie obudzi to bedzie ryk jelsi okaze sie tak nagle ze nie moze wziasc kciuka do buzi. Chyba lepiej zeby byla za dnia swiadoma tego ze nie powinna ssac i juz. Wczoraj zabralam poduszke na pol dnia, schowalam ja, powiedzialam malej ze tak zrobie i wyobrazcie sobie ze palec nie poszedl w ruch ani razu! co wiecej zaczela byc bardziej zainteresowana zabawkami. No ale do spania bez podusi juz sie nie dalo....mysle tez jak to jest od strony emocjonmalnej dziecka...czytalam ze dziecko do chyba nawet 7 roku zycia nie potrafi sobie poradzic z emocjami, tym co czuje i ten kciuk to jest sposob na komfortowanie siebie.....
kakakarolina - urodzilas juz czy to aktualny suwaczek?