Witam sie porannie :-)
Missiiss odnosnie obczyzny i zycia tam to powiem tak... ja nigdy nie bylam zzyta z rodzina ani z PL, wyjazd zagranice i otrzymanie tam stypendium traktowalam jako prezent od losu.. bylam w takim okresie zycia, po odwolaniu slubu z bylym narzeczonym i innych sprawach.. balam sie tego, ze bede tam kompletnie sama, ale w ciagu kilku dni poznalam mmase ludzi tak cudownie pozytywnych i co mnie wtedy trafilo to to, ze w ogole nie tesknilam.. potem wrocilam z powodow rodzinnych i zaluje... ale jak juz powiedzialam powrot dal mi mojego M :-)
Aschlee wszystko bedzie dobrze kochana ja to wiem
Majdaczek wiem, ze praca stresuje, ale postaraj sie bagatelizowac te przeciwnosci jak i ja robie w swojej.. nosisz pod sercem cud, a on jest szczesliwy jak Ty jestes pamietaj
Barbarka witaj i powodzenia :-)
Malenka kciuki za Ciebie zaciskam mega i mam nadzieje, ze ten infolic zdziala cuda :-)
Aschlee doczytalam wynik bety piekny
Watpliwosci i bardzo dobrze, ze stamtad odeszlas.. tak trzymac, kazdemu nalezy sie szacunek
Tabasia kciuki mega za rozmowe w sprawie tej nowej pracy kochana ;-)
Anula to po cichu zaciskam mega kciuki ;-)
Missiiss za twojego bladziocha to wiesz, ze ja zaciskam mega kciuki ;-)
U nas zapowiada sie piekny sloneczny dzien ;-)
A poza tym to nic w tych sprawach nie slychac nowego, wiec nie pisze, bo nie mam o czym. Tylko Wam odpisuje i ciesze sie jak ktorejs sie uda, bo komus musi prawda?;-)
Wczoraj we mnie cos peklo i plakalam z tego wszystkiego, a jak ja placze to rzadkosc, ale jak peka we mnie to peka..ale o tym nie bede was zanudzac ;-)
Milego dnia :-)