Julia super, ze z pecherzem juz lepiej
Majdaczek- trzymam kciuki za bete
Schwaty- ja tez dolki lapie, ale staram sie z tego wychodzic i myslec pozytwnie

chociaz przyznam, ze wczoraj zlapal mnie dol i podczas rozmowy ze znajomym powiedzialam, ze chyba nie jest to mi pisane...5 lat temu stracilam ciaze i od tamtej pory marze o dziecku.. dlugo czekalam by znalezc kogos z kim bede tego chciala i znalazlam i oboje podjelismy decyzje, ze tego chcemy.. teraz nie moge sie tego doczekac i kiedy przychodzi @ i sie nie udaje to lapie dolki... ale wiem, ze szczescie przyjdzie i do Ciebie i do mnie i do kazdej z nas.. nie mozna przestawac w to wierzyc

.
AnnaMaria- u nas z przytulaniem sie to tez jest czesto i to o dziwo ja jestem ta osoba, ktora to wszystko zaczyna

. Moj ukochany narzekac nie moze
A dla zabicia nudy i monotonnosci to proponuje wyjscie gdzies razem lub spontaniczna kolacje w domu zrobic, przytulic sie do siebie, jakies winko (podobno wskazane w trakcie staran na endometrium

) i zobaczysz samo pojdzie

. I nie myslcie za duzo tylko dajcie sie poniesc chwili

. Moja dobra rada

. I jeszcze jedna dobra rada- zrobcie cos z zaskoczenia i najmniej niespodziewanej chwili

.
A co do urlopow to ja wlasnie mam i to cale dwa tygodnie

, ale w tym roku nigdzie nie jedziemy.. odkladamy na slub i M pracuje

. A wyjazd by sie przydal

. Swego czasu mieszkalam na obczyznie, pozwiedzalam troche... a teraz marza mi sie Karaiby

.. moze kiedys

.
Nadrobilam wszystko

. Od rana mialam pare spraw na glowie i zakupy i dopiero teraz do Was zagladam

.