reklama

Staraczki 2015 : )

Majdaczek,

Matko, teść to jakiś wariat chyba. Ja to się zastanawiam jak ci rodzice wyobrażają sobie starość?! Najpierw mają dzieci za gowno bo a to żonka skacze, a to sam jeszcze zrobi, ale co jak się pochoruje ???... Wiecznie młody i sprawny nie będzie. Zacznie oczekiwać od dziecka pełnego poświęcenia, a sam co dał dziecku? Nasuwa się tylko jedno ile sami dajemy, tyle dostajemy od innych. Tule Cie mocno no i męża bo to jego ojciec i sytuacja musi go bardzo dotykać.

Jołasia,
Brak słów naprawdę :(

Wysłane z mojego Sony Xperia E1
 
reklama
Lux,

A ja wiem, że moi by nie wzięli ni mnie ni Łukasza ni Jagody. Może by wprost tego nie powiedzieli, ale tak by kombinowania tak by kombinowali ze sami w końcu co innego byśmy znaleźli

Wysłane z mojego Sony Xperia E1
 
Aschlee pali ok 35 lat ;\ ale jest uparty, chce mu dać motywację :-)

Ruda mój źle wspomina, wszedł do pokoju a tam sprzęty medyczne, ja nie mogłam wejść z nim,nawet nie zaproponowli. Stresowal się.
Lux u nas znajdzie się miejsc dla Ciebi gdyby kiedyś coś oczywiście odpukać
 
Lux, - to u nas jest podobnie. Na poczatku tesciowa myslała że tylko ja się wyprowadzę. Jak M dał jej do zrozumienia ze mnie nie zostawi to wpadla w kompletna obrazę. Nie dopuszcza do siebie faktu że jej starszy syn za dużo pije a młodszy popijał i zdradzał zonę. Że sama wepchała młodszego w moałzeństwo z heterą i że obaj bardzo dużo na rozwodach stracili. Tzn mają stracić bo nie sa w stanie albo nie chcą splacić byłych. Szlak ja trafia że średniak jej bład życiowy, kompletna niezdara układa sobie życie. Potrafi coś osiągnąć przed 40stką kończy szkolę i miałby nawet szansę na dobre stanowisko tylko że niska pensja u chce wyjechać.

Co do badań nasienia.
M robił dokładnie rok temu. Dzwoniłam, dopytywałam się. Kazali przyjechać. Jak w końcu M znalazł czas pojechaliśmy, 21 km ok 6 przez miasto i ok 1 km piechotą. To w sumie ok 1h nawet wiecej bo jeszcze czekanie w kolejce. Wiec za dużo by z gotowym słoiczkiem tam pojechać. Babka zareagowała w rejestracji agresja i oburzeniem. Pytała się z kim rozmawiałam przez tel bo trzeba było sie rejestrowac na termin i godziną. Jak jej powiedziałam że nie wiem bo sie nie przedstawiacie przecież i ze nie mamy innej możliwości jak oddanie nasienia na miejscu i nie robią laski bo i tak za to płacimy to się zgodzili. A warunki.... musiał iść do toalety a była zajęta do dostał klucz i zrobił to w prywatnym pokoji pracowniczym.
Koszmar jakie warunki i jak traktiją człeke. Jakby musiał robic to po raz drugi to na pewno nie tam.
 
oj zmeczylo:):




no coz relacje z teściami zawsze sa trudne...ja już przywykłam ze moja jest jaka jest.....i nigdy z nia nie wygram...a raczej z jej podejściem do mnie a do bylej zony mojego meza.....bo tamta zawsze będzie lepsza wg teściowej...wiec co bym nie zrobila to jej nastawienie do mnie się nie zmieni:sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry