reklama

Staraczki 2015 : )

reklama
Kasia to ładny wynik.
Ja mialam takiego pecha ze trzech lekarzy patrzac na moje wyniki nie widzialo zaburzen przysadki a to wlasnie mialo miejsce.
Dopiero w poradni w poznaniu to zdiagnozowano. Nie potrzebnie tyle czasu sie ludzilismy nadziejami.



Teraz sprobuje zarejestrowac sie do przyzwoitego dr w Z.G. na nfz niech po @ sprawdzi czy torbiel jest. Jak nie zniknie to bede musiala do tego w poznaniu jechac. No chyba ze ten cos wzglednego wykombinuje. Jezdzac do poznania dowiedzialam sie tyle ze moge byc w ciazy. Co dalej to nie wiem. Moze za szybko wystartowalismy z stymulacja po laparo. Moze to niewlasciwa pora. Trzeba poczekac i sie podregenerowac. Jak @ sie rozkreci to zamawiam infolik.

Ale lekarze Ci zlecili badania? U mnie gdy gin zobaczył prl w 21012 r to od razu bromek kazał brać. Ja od początku chodzę prywatnie, bo nie wiem czy z NFZ
chca leczyć.
 
Pkati,

To bardziej złożony problem. W naturalnym cyklu przeważnie tylko jeden pęcherzyk jest gotowy do zapłodnienia. Szykuje się ich więcej ale tylko jeden osiąga odpowiednią wielkość i opuszcza pęcherzyk. I w tym miejscu wkracza do akcji progesteron który hamuje wzrost pozostały komórek i tym samym nie dopuszcza do dalszej owulacyji.

Sprawa natomiast troszke inaczej wygląda przy cyklu stymulowanym gdy chcemy osiągnąć większą ilość pęcherzyków by zwiększyć swoje ciążowe szanse i jednocześnie możemy nabawić się torbieli.
Pękać jednak tak jak Piszesz powinien pęcherzyk dominujący. I wtedy tak samo jest wyrzut progesteronu i reszta pęcherzyków zasycha. U ciebie albo wyrzutu nie było czyli nie było owulacji i jest jakiś problem właśnie z pęknięcie pęcherzyka co daje sygnał przysadce by produkowała progesteron lub owu była później i na drugim jajniku zdążyła zrobić się już torbiel

Wysłane z mojego Sony Xperia E1
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry