Z karmieniem też miałam podobnie przeżywałam brak pokarmu strasznie, wydawało mi się oczywiste że będę karmić piersią. doradczyni laktacyjna, herbatki cuda wianki a pokarmu tyle co kot napłakał i karmiłam mieszanie ze 3 miesiące. Dziecko nie chorujace prawie wcale. Ciekawe jak tym razem. Butelki już zakupiłam żeby się nie stresować i ********** bo trochę poprawiał mi laktację ale tylko trochęMój nie trzymał w ogóle temperatury na początku i bardzo szybko się wychładzał, więc był ubrany w body z krótkim i pajac, skarpetki + owiniety kocykiem, zapakowany w rożek i jeszcze nakryty kocykiem...
Teraz w domu owijamy kocykiem i pod kołderką z la millou. Takie mini maleństwo raczej nie naciągnie koca ani kołdry na siebie.Dziękitrochę jest mi przykro z powodu tego karmienia, ale nie zamierzam się zadręczać tym, że karmię moje dziecko
w końcu coś zjeść musi bo mi go zabiorą
![]()