Tak, na szczęście to że bardzo szybko wylapalam ciążę i szybko wzięłam dawke uderzeniowa lutki i dupka i na szczęść prog szybko odbił, bo tydzień pozniej byl już na poziomie coś kolo 34. Ale gdyby nie to, to tylko Bóg wie czy ta ciąża w ogóle by się utrzymala. No i ten progesteron taki ze az szok ze w tym cyklu byla owulacja, a jednak

Ale ja tu już takie historie slyszalam i widziałam że już mnie chyba nic nie zaskoczy., ile my tu na forum mamy już dzieci z cykli rzekomo bezowulacyjnych xD
Dodatkowo w tym cyklu wspieralam się do owulacji wiesiołkiem, a po owu ananasik, czerwone winko, suszone morele i przez cały cykl niepokalanek. Tsh też obniżałam lekami bo mialam początkowo ponad 3.
Nam się udało w 12 cs.