Aha! Taki plan działania! Najważniejsze, że w ogóle do niego trafiłaś! Szczęście w nieszczęściu czas szybko leci i nim się obejrzymy będzie koniec majaPrzez 4 tygodnie będę brała leki i dopiero wtedy z wynikami mam iść. Powiedział, ze jak teraz do niej pójdę to zleci mi te same leki i powtórzyć badania po miesiącu wiec dlatego taką drogę wyznaczył. Kurcze, szkoda, ze w ubiegłym roku do niego nie trafiłam