reklama

Staraczki 2018-2020! :)

Ile masz dzieci?

  • 0

    Głosów: 253 49,5%
  • 1

    Głosów: 158 30,9%
  • 2

    Głosów: 72 14,1%
  • 3

    Głosów: 20 3,9%
  • 3+

    Głosów: 8 1,6%

  • Wszystkich głosujących
    511
Możesz nie pamiętać bo ja dowiedziałam się o ciąży w grudniu. I chyba wtedy na forum Cię nie było :* Na tym wątku pierwsza zafasolkowalan. Córka urodziła się końcem lipca. Z waga 2450 :) teraz już 6 kg 3.5 miesięczna pannica :) Zobacz załącznik 916251
Jakie słodkie serduszko:-* owszem nie było mnie:)jejku jaka cudowna:-*też chce też chce też chce:)i będę się starać nie wymiękam :)
 
reklama
@Malaga00 trzymaj sie♥️ to straszne co Cię spotkało, ale trzeba wierzyć, że wszystko się jeszcze ułoży. Ja będę trzymała za to kciuki. Odpoczywaj i dochódź do siebie♥️

@Maliina każdy może popełnić błąd i każdy z nas nie raz dokonał pewnie błędnego osądu drugiego człowieka. Takie jest życie. Ważne, że potrafiłaś przyznać się do błędu i przeprosić.

@ForgetMeeNot chyba dzisiaj miałaś wizytę?? Jak tam z tym pessarem? Z szyjką? No i z malutką?

A ja dziewczyny chyba zaczynam świrować ... W czasie owulacji i zaraz po miałam wewnętrzne przeczucie, że się udało.... Nie wiem czemu, nie było to niczym poparte;) dzisiaj jest 5 dpo i z kolei ogarnęło mnie wewnętrzne przeczucie, że nic z tego....
 
@Malaga00 trzymaj sie♥️ to straszne co Cię spotkało, ale trzeba wierzyć, że wszystko się jeszcze ułoży. Ja będę trzymała za to kciuki. Odpoczywaj i dochódź do siebie♥️

@Maliina każdy może popełnić błąd i każdy z nas nie raz dokonał pewnie błędnego osądu drugiego człowieka. Takie jest życie. Ważne, że potrafiłaś przyznać się do błędu i przeprosić.

@ForgetMeeNot chyba dzisiaj miałaś wizytę?? Jak tam z tym pessarem? Z szyjką? No i z malutką?

A ja dziewczyny chyba zaczynam świrować ... W czasie owulacji i zaraz po miałam wewnętrzne przeczucie, że się udało.... Nie wiem czemu, nie było to niczym poparte;) dzisiaj jest 5 dpo i z kolei ogarnęło mnie wewnętrzne przeczucie, że nic z tego....
Też tak mamto zawsze będzie dla nas taka niewiadoma :)Ale trzeba mieć nadzieję:)
 
@Malaga00 trzymaj sie♥️ to straszne co Cię spotkało, ale trzeba wierzyć, że wszystko się jeszcze ułoży. Ja będę trzymała za to kciuki. Odpoczywaj i dochódź do siebie♥️

@Maliina każdy może popełnić błąd i każdy z nas nie raz dokonał pewnie błędnego osądu drugiego człowieka. Takie jest życie. Ważne, że potrafiłaś przyznać się do błędu i przeprosić.

@ForgetMeeNot chyba dzisiaj miałaś wizytę?? Jak tam z tym pessarem? Z szyjką? No i z malutką?

A ja dziewczyny chyba zaczynam świrować ... W czasie owulacji i zaraz po miałam wewnętrzne przeczucie, że się udało.... Nie wiem czemu, nie było to niczym poparte;) dzisiaj jest 5 dpo i z kolei ogarnęło mnie wewnętrzne przeczucie, że nic z tego....

Pozostało czekać, ja też na początku miałam przeczucie że się udało teraz znowu nie :( ciągle mam nadzieje ale boję się rozczarowania znowu. Jutro 40dc... jeszcze dwa dni, w piątek chcę testować jeśli @ nie przyjdzie.
 
Wierzę, że wszystko się ułoży, tzn chciałabym wierzyć.

Jest szansa, że będę mogła poprosić o leki na uspokojenie? W szpitalu. Dziś mnie prawdopodobnie wypisują.
 
Powiem Wam, że medycyna w dzisiejszych czasach coraz bardziej mnie załamuje. Na domiar złego ( co mogli mi oszczędzić już ) dowiedziałam się, że był synek. Także możecie się domyślić... jak się czuję. Po prostu mi się to w głowie wszystko nie mieści już. To dla mnie jakaś chora abstrakcja jak z jakiegoś filmu... Brak mi słów. Targają mną tak zmienne emocje i nastroje. Z jednej strony wygadałam się dziewczyną po części ( bo nie chce opowiadać wszystkiego ) właśnie Gosi, Maliinie a z drugiej atakuje każdego w tym momencie nawet rodzinę, mojego, nie radzę sobie, tłumaczę sobię, że tak musiało być, chociaż tak naprawdę nie, że uratował mi życie, nie będę pisała dlaczego i co mogłoby się stać nie chce nikogo straszyć tak jak mi zarzucano po prostu jestem wdzięczna mojemu synkowi i upamiętnie go
 
Powiem Wam, że medycyna w dzisiejszych czasach coraz bardziej mnie załamuje. Na domiar złego ( co mogli mi oszczędzić już ) dowiedziałam się, że był synek. Także możecie się domyślić... jak się czuję. Po prostu mi się to w głowie wszystko nie mieści już. To dla mnie jakaś chora abstrakcja jak z jakiegoś filmu... Brak mi słów. Targają mną tak zmienne emocje i nastroje. Z jednej strony wygadałam się dziewczyną po części ( bo nie chce opowiadać wszystkiego ) właśnie Gosi, Maliinie a z drugiej atakuje każdego w tym momencie nawet rodzinę, mojego, nie radzę sobie, tłumaczę sobię, że tak musiało być, chociaż tak naprawdę nie, że uratował mi życie, nie będę pisała dlaczego i co mogłoby się stać nie chce nikogo straszyć tak jak mi zarzucano po prostu jestem wdzięczna mojemu synkowi i upamiętnie go
Bardzo mi przykro z tego powodu co się stało. Nie znam słów które mogłyby Cię pocieszyć i które byłyby adekwatne do tego co przeżywasz. Jesteś bardzo silna i dzielna. Mam nadzieję że ten Aniołek będzie już zawsze nad Tobą czuwał i nie dopuści żeby drugi raz spotkała Cię taka krzywda. Życzę Ci dużo zdrowia, miłości i żebyś kiedyś dostała swój wymarzony prezent od losu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry