Asik1234
Fanka BB :)
Uwielbiam topozytywne nastawienie brawo My laskiJuż miałam w koszyku na aukcjiale ostatecznie stwierdziłam, że to nie ma sensu bo już nie chce oglądać bieli. Ale jutro chyba se siknę tak dla wprawy
![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Uwielbiam topozytywne nastawienie brawo My laskiJuż miałam w koszyku na aukcjiale ostatecznie stwierdziłam, że to nie ma sensu bo już nie chce oglądać bieli. Ale jutro chyba se siknę tak dla wprawy
![]()
Ja sikalam mimo wszystko. A testy ciazowe byly w ogole zaskoczeniem. Ja w ogole tego cyklu nie bralam pod uwage. Zwlaszczw ze bylam na wakacjach i zrobilam test by wiedziec ile szalec. I o ile facelle paskowy pokazal cien to wydalo mi sie ze to znów fabryczna kreska. Znalazlam polski sklep w ktorym kupilam kolejny test bodajze Amil ktory bielą az razil po oczach. I pojechałam do tego parku rozrywki nie zalowalam zadnej extramalnej atrakcji.. W czasie potencjalnego zagniezdzania lecialam samolotem... A w dniu powrotu zle sie czulam. I juz mi dalo do myslenia. Od razu po powrocie zamiast do domu to do apteki i kupilam duo pack testow. Zrobilam go i widze ze ciazowaa kreska sie nie pojawia i pasek leci dalej.. Mysle sobie k..wa nie udalo sie. Odlozylam na pralke i mowie a ciul z tym zrobie jeszcze ten drugi strumieniowy.. Machnelam go i to samo przelecial mocz i widze tylko kontrolna.. Odkladam na pralke i patrze a pierwszy test mial rozowa kreske testowa... Wtf? Biorę ten strumieniowy i przygladam sie jak sie pojawia druga kreska. Od razu z corka na rower do laboratorium na bete... Dacie wiare? 11h wracalismy do domu cala noc nie przespana.. Ale te testy daly mi tyle werwy. No i tylko sie potwierdzala ta moja ciaza w ktora ciezko bylo mi uwierzyc i nakrecalam się kolejnymi testami.. Az chwilami byly bledsze i wkrecalam sobie ze moze biochemiczna..
:*Uwielbiam topozytywne nastawienie brawo My laski:-*
Wow niezła historiaJa sikalam mimo wszystko. A testy ciazowe byly w ogole zaskoczeniem. Ja w ogole tego cyklu nie bralam pod uwage. Zwlaszczw ze bylam na wakacjach i zrobilam test by wiedziec ile szalec. I o ile facelle paskowy pokazal cien to wydalo mi sie ze to znów fabryczna kreska. Znalazlam polski sklep w ktorym kupilam kolejny test bodajze Amil ktory bielą az razil po oczach. I pojechałam do tego parku rozrywki nie zalowalam zadnej extramalnej atrakcji.. W czasie potencjalnego zagniezdzania lecialam samolotem... A w dniu powrotu zle sie czulam. I juz mi dalo do myslenia. Od razu po powrocie zamiast do domu to do apteki i kupilam duo pack testow. Zrobilam go i widze ze ciazowaa kreska sie nie pojawia i pasek leci dalej.. Mysle sobie k..wa nie udalo sie. Odlozylam na pralke i mowie a ciul z tym zrobie jeszcze ten drugi strumieniowy.. Machnelam go i to samo przelecial mocz i widze tylko kontrolna.. Odkladam na pralke i patrze a pierwszy test mial rozowa kreske testowa... Wtf? Biorę ten strumieniowy i przygladam sie jak sie pojawia druga kreska. Od razu z corka na rower do laboratorium na bete... Dacie wiare? 11h wracalismy do domu cala noc nie przespana.. Ale te testy daly mi tyle werwy. No i tylko sie potwierdzala ta moja ciaza w ktora ciezko bylo mi uwierzyc i nakrecalam się kolejnymi testami.. Az chwilami byly bledsze i wkrecalam sobie ze moze biochemiczna..
Na prawde nie wyobrażam sobie co musisz czuć;( jaki żal, rozpacz, smutek i zlosc...Powiem Wam, że medycyna w dzisiejszych czasach coraz bardziej mnie załamuje. Na domiar złego ( co mogli mi oszczędzić już ) dowiedziałam się, że był synek. Także możecie się domyślić... jak się czuję. Po prostu mi się to w głowie wszystko nie mieści już. To dla mnie jakaś chora abstrakcja jak z jakiegoś filmu... Brak mi słów. Targają mną tak zmienne emocje i nastroje. Z jednej strony wygadałam się dziewczyną po części ( bo nie chce opowiadać wszystkiego ) właśnie Gosi, Maliinie a z drugiej atakuje każdego w tym momencie nawet rodzinę, mojego, nie radzę sobie, tłumaczę sobię, że tak musiało być, chociaż tak naprawdę nie, że uratował mi życie, nie będę pisała dlaczego i co mogłoby się stać nie chce nikogo straszyć tak jak mi zarzucano po prostu jestem wdzięczna mojemu synkowi i upamiętnie go
Ja nie mam wykształcenia kosmetycznego, ale bardzo mi się marzyJestem kosmetyczkaale specjalizuje w stylizacji paznokci dłoni i pielęgnacji stóp
Natomiast praca która mogę robić w domu przy dzieciach to jestem starszym wicedyrektorem w jednej z firm mlmi teraz pełna para poki mam czas dąże do tytułu dyrektora
Sprzedaje prudukty których sama używam no i prawadze grupę ludzi![]()
Rozumiem Cię doskonale... potrzebujesz teraz czasu dla siebie.Chce Wam tylko napisać i to będzie moja ostatnia wiadomość tutaj dla Was ode mnie, że wychodzę dziś do domku już. CRP spadło do 9. Ale dalej będę na antybiotyku. Na usg wszystko już w porządku, powoli wszystko dochodzi do siebie. Za jakiś czas muszę mieć tylko kontrolę u lekarza i badania. Nie mam siły z nikim pisać i też proszę Was o niekontaktowanie się ze mną w najbliższym czasie, to co chciałam przekazać pewnym osobą to przekazałam [emoji21] Potrzebuje chwili dla siebie i spokoju i odpoczynku [emoji21] Chyba nawet zrezygnuje z telefonu na jakiś czas. Nie chce litości tak jak pisałam. Nie chce użalania się bo nie potrzebuję tego, współczucia [emoji21] Tylko zrozumienia mnie w takiej sytuacji i mojego spokoju. Bardzo Wam dziękuję za ten czas od kiedy jestem z Wami, pomimo tych słów które tutaj czytałam o sobie, za wsparcie i pomoc i za miłe słowa, za wszystkie kciuki podczas ciąży po prostu za wsparcie bo bylyscie dla mnie największą motywacją i wsparciem w dobrych jak i złych chwilach. Ściskam Was wszystkie mocno z całych sił i życzę dużo zdrówka każdej z osobna i wytrwania w ciążach, żeby były zdrowe i bezproblemowe.
A ja właśnie planuje kupić wszystko co potrzeba i zacząć swoją przygodę z paznokciamiJa nie mam wykształcenia kosmetycznego, ale bardzo mi się marzy[emoji173]️ A konkretnie interesuje mnie stylizacja paznokcimam już jeden kurs i planuje kolejne
bo lubie to robić, ale póki co ćwiczę na sobie, siostrze i jej tesciowej
nie powiem ile już monet straciłam na sprzęt, lakiery, pierdoly itd.